Właściwie powinienem był pisanie tego bloga rozpocząć tak co najmniej pół roku wcześniej. Jestem bowiem amerykanistą-amatorem, blog poświęcony będzie głównie sprawom amerykańskim, a w nadchodzącym czasie - jak nietrudno się domyślić - kampanii wyborczej. Właśnie klika miesięcy temu wszyscy (a przynajmniej ci zainteresowani tematem) śledzili prawyborcze przedbiegi obydwu wielkich partii. Później atmosfera nieco opadła, ale teraz napięcia zdaje się znów podnosić. Dlatego postanowiłem założyć tego bloga - aby relacjonować całe to zamieszanie.
Kampanię wyborczą będę starał się relacjonować obiektywnie, choć nie zamierzam ukrywać swych prorepublikańskich sympatii. Jednym z impulsów do założenia tego bloga był dla mnie wyraźny przechył europejskich, w tym także polskich mediów w stronę Obamy.
Cóż, dla mnie Barack Obama jest kompletnie niestrawny - odbieram go jako polityka totalnie bezbarwnego i nijakiego, taką polityczną gumę do żucia w rodzaju Kwaśniewskiego czy Tuska. W dodatku jego powiązania z lewackimi i islamskimi radykałami oraz dawna przynalezność do rasistowskiego murzyńskiego zboru każą patrzeć z niepokojem na perspektywę jego zwycięstwa.
Moim kandydatem jest John McCain, facet z jajami, bohater wojenny. Może nieco na lewo od ogólnej linii Partii Republikańskiej, ale popieram go zwłaszcza ze względu na jego wizję polityki zagranicznej, co powinno być ważne także dla nas, Polaków.
Osiem lat temu McCain został w bardzo brzydki sposób wykończony przez sztab Busha, z dzisiejszej perspektywy widać, że byłby chyba lepszym prezydentem niż Bush.
Znamy już kandydatów na wiceprezydentów z obu największych partii.
WiceObamą będzie Joe Biden, bardzo doświadczony polityk, pochodzący z irlandzkiej grupy etnicznej. katolik, z tym że... proaborcyjny, czyli raczej "katolik". Amerykańscy biskupi zaczynają nawet mówić o odmowie udzielania Bidenowi Komunii Świętej, tak jak to było w przypadku innego demokratycznego "katolika" Johna Kerry'ego.
Kandydatką przy McCainie będzie Sarah Palin, gubernator Alaski, matka piątki dzieci, konserwatystka zaangażowana w ruchy pro-life i opowiadająca się za dyscypliną fiskalną oraz... bardzo piękna kobieta ;-)
I na koniec Drogi Czytelniku - podaję chyba pełną i aktualną listę kandydatów w tych wyborach. O niektórych, poza dwoma głównymi, na pewno wkrótce coś napiszę.
Chuck Baldwin (Partia Konstytucyjna)
Bob Barr (Partia Libertariańska)
Roger Calero (Socjalistyczni Robotnicy)
Charles Jay (Herbatka Bostońska)
Alan Keyes (Partia Niepodległości Ameryki)
Gloria La Riva (Socjalizm i Wyzwolenie)
John Mc Cain (Partia Republikańska)
Frank McEnulty (Nowa Amerykańska Niepodległość)
Cynthia McKinney (Partia Zielonych)
Brian Moore (Partia Socjalistyczna)
Ralph Nader (Pokój i Wolność)
Barack Obama (Partia Demokratyczna)
Ted Weill (Partia Reform)



Komentarze
Pokaż komentarze (14)