Ron Paul, konserwatywny libertarianin, człowiek który - gdyby nie jego izolacjonizm - byłby dla mnie idealnym kandydatem na prezydenta, organizuje własną kontrkonwencję republikańską. Zamierzał chyba poprzeć na oficjalnej konwencji McCaina, ale został przez jego sztab brzydko spławiony. Teraz
Mam nadzieję, że Ron nie zdecyduje się startować jako kandydat niezależny, bo byłby to wariant "Ross Perot bis" i działanie na obiektywną korzyść Obamy.
Ciepłych słów nie szczędzi Paulrepublikańskiej kandydatce na wiceprezydenta, Sarze Palin.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)