Jak się możemy dowiedzieć, na zaprzysiężeniu ministra Andrzeja Czumy obecny był... Janusz Korwin-Mikke. Wcześniej JKM poświęcil nowemu ministrowi kilka ciepłych słów na swoim blogu. W studiu TVN24 Abdrzej Morozowski przerażony peroruje, że jest zaniepokojony tym, że Korwin może pełnić w ministerstwie jakąś rolę polityczną.
W mojej głowie zalęgła się nowa wizja - Andrzej Czuma zdobywa popularność na fotelu Ministra Sprawiedliwości i wykańcza Tuska, tak jak w 2001 Kaczyński wykończył Buzka. Kampania prezydencka Czumy w 2010 staje się okazją do budowy nowej partii politycznej.
W formacji tej ważną rolę odgrywają ludzie związani z Markiem Jurkiem (Andrzej Czuma poparł wszak poprawkę konstytucyjną broniącą życia) i członkowie Unii Polityki Realnej. Nowa siła polityczna z każdym dniem zyskuje w sondażach kosztem PO i PiS.
Tak się rozmarzyłem...



Komentarze
Pokaż komentarze (4)