Spokojny Prowincjusz Spokojny Prowincjusz
217
BLOG

Zbrodnia i kara.

Spokojny Prowincjusz Spokojny Prowincjusz Rozmaitości Obserwuj notkę 4

 

Ostatnio dużo mówi się o ewentualnym przywróceniu kary śmierci. Jako, że na ten pomysł "wpadł" niejaki Kaczyński to POlactwo rzuciło się na niego by go rozszarpać w oka mgnieniu. Wytoczono działa "humanitaryzmu", "pomyłek sądowych" , "prawa międzynarodowego", a na koniec to nawet POlactwo powołało się na nauki Kościoła. 

A tak na marginesie.Szkoda, że POlactwo nie stosuje się tak chętnie do nauk Kościoła gdy w grę wchodzi sprawa aborcji,eutanazji,tolerancji i poszanowania bliźniego.

Spróbujmy podyskutować z tymi argumentami. Zacznijmy od "pomyłek sądowych. Czy istnienie pomyłek sądowych to trafiony argument przeciwko karze śmierci? Kary śmierci ,tej wykonanej,nie da się bowiem jej cofnąć.Skazanemu nic juz życia nie zwróci. A pomyłki sądowe wychodzą na jaw po wielu latach.Bywa,ze nawet po ćwierczwieczu.

Dam więc POlactwu do przemyślenie taki aspekt tej sprawy. Skazany na skutek pomyłki sądowej odsiaduje wyrok bezwzględnego dożywocia. Po nastu latach okazuje sie,ze jest niewinny. Spedził te naście lat wśród bezwzględnych morderców  i gwałcicieli. Przeżuwając w sobie  poczucie krzywdy.Został bowiem przez społeczeństwo i system skrzywdzony. Błąd został naprawiony,ale to nie pomogło. Został niesłusznie skazany.Odebrano mu rodzinę,dom,pracę. Jak myślicie, czy po wyjściu z więzienia zostanie wychowacą przedszkolnym? Wzorowym obywatelem,który będzie pracował z oddaniem dla dobra społeczeństwa? A może po prostu będzie planował zemstę na tych,którzy go skrzywdzili? Pomysły jak się zemścić podsuną mu współwieźniowie.

 Podyskutujmy o sprawie "humanitaryzmu" kary. Nie będę odwracał kota ogonem i zadawał pytania, ze niby dlaczego mamy przejmować się humanitaryzmem wobec osobnika,który na oczach ojca zgwałcił córkę i żonę , a następnie pozbawił całą rodzinę życia. Bo byłoby to zagranie no fair. Chciałbym jednak zauważę z pojęcia humanitaryzmu w odbywaniu kary zrobiono takie słowo wytrych,które ma usprawiedliwiać zamianę kary za popełnienie przestępstwa na dolegliwość i utrudnienie normalnego życia.A podstawoy cel ,który według zwolenników humanitaryzmu ma przyświecać odbywaniu kary - resocjalizacja - to FIKCJA !

Powołam się również na kwestię wspomnianą wyżej.Kwestię pomyłki sądowej. Czy aby na pewno nie byłoby bardziej humanitarne ostateczne pozbawienie życia skazanego, niż to na raty. 

O kwestii prawa międzynarodowego nie będę dyskutował. To żaden argument. Kazdy traktat międzynarodowy mozna zerwać.

Co do stanowiska Kościoła zacytuję słowa Abp.Michalika : "- W wyjątkowych sytuacjach, gdy wielokrotne próby resocjalizacji pokazują, że morderca nadal będzie zabijał, a państwo jest zbyt słabe, by obronić przed nim obywateli, kara śmierci nie byłaby złamaniem prawa bożego ." - i uznam sprawę za zamkniętą.

Na koniec przedstawie swoje stanowisko. Zbliżone do stanowiska Abp.Michalika,Kościoła i w dużej mierza PIS-u. Ale nie nauki Kościoła mną kierują, gdy uznaję karę śmierci za zło ostateczne. Kierują mną przesłanki konieczności naprawienia szkody i przesłanki...ekonomiczne.

Każdy skazany- w tym tenza najciezsze zbrodnie- powinien naprawić szkodę,którą wyrzadził. Oczywistm jest, że nie przywróci życia zamordowanemu,ani nie przywróci równowagi psychicznej zgwłaconej kobiecie. W tych wypadkach możemy mówić o zadośćuczynieniu za doznane krzywdy. Ważne jest by to szkodę naprawił OSOBIŚCIE skazany. WŁASNĄ pracą, a nie jego rodzina. 

Tu pozwolę sobie wrzutkę.Osobiście uwazam, że kara śmierci to MARNOWANIE pieniędzy podatnika. Posłużę się tu badaniami przeprowadzonymi w Stanach Zjednoczonych. 

" (...)Kolejną przyczyną są też astronomiczne koszty kary śmierci. W tych sprawach - w przeciwieństwie do np. wyroków dożywocia - skazani prawie zawsze wykorzystują wszelkie możliwości odwołania. Procesy w kilku instancjach trwają latami i kosztują od 2 do nawet 20 mln dol. Potwierdza to prokurator Ebert, który mówi, że wielu jego kolegów "nie ma ludzi i budżetu" do prowadzenia wieloletnich procesów, więc woli wnosić o dożywocie zamiast o karę śmierci. 

Ogromne są też koszty utrzymywania cel i bloków śmierci w więzieniach. Największe są w Kalifornii, gdzie karę śmierci orzeka się dość często (w tym roku 29), ale się jej nie wykonuje. W celach śmierci czeka więc dziś tam 690 skazanych. ".

Juz słyszę zarzuty, ze nie można wprost przenosić amerykańskich badań na grunt polski,ze to rozne systemy prawne i penitencjarne.

Zgadzam się. Dlatego tez proponuję by zmienić polski system penitencjarny.Dzisiaj dawka zywieniowa w więzienu jest wyższa niz w publicznych  domach dziecka, domach opieki. O szpitalch nie wspomnę.

Proponuję by więźniowie nie dostawali darmowego wiktu i opierunku.Niech na niego zarobią. Niech nie podatnik utrzymuje wieziennictwo a sami SKAZANI.

KOMERCJALIZACJA WIĘZIENNICTWA !!!! Niech wiezienia będą spółkami prawa handlowego ze 100% udziałem gmin.Niech przynoszą gminom zyski. Niech więźniowie pracują na rzecz gmin i za zarobione pieniądze kupują od gminy miejsce w więzieniu,wikt i opierunek. Chcesz jeść - kup jedzenie. Chcesz mieć czyste ubranie- zapłać za pralnię. Chcesz oglądać telewizję - zapłać za abonament. Chcesz opieki zdrowtnej- zapłać składkę zdrowotną....

Koniec darmochy!!!!

Jestem PRAWDZIWY. Nie udaję nikogo kim nie jestem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości