Głośno jest dzisiaj o zamknieciu przez poznański NFZ poradniu okulistycznej w ośrodku dla dzieci niewidzących lub słabo widzących. Powodem zamknięcie był zły kąt nachylenia podjazdu dla wózków. Winien mieć 5 stopni, a ma 8 stopni.Tak duzy kąt nachylenia- zdaniem urzędasów z NFZ- może powodować ,iż pokonanie tego podjazdu będzie zbyt trudne dla korzystających z niego.Smaczku sprawie dodaje fakt,że podjazd ma długość około ..... 1 metra. A może nawety mniej. Trudno się więc na takiej długości zmęczyć pchając wózek inwalidzki lub nawet go samodzielnie prowadząc.
No ale cóż.Takie są przepisy, a dla urzędasów z NFZ przepisy to rzecz święta.Ale tylko te przepisy,które utrudniają zycie świadczeniodawcom. Wtedy egzekwuje się je z całą surowością. Te które nakładają na NFZ jakieś obowiazki przestrzegane są przez Fundusz z nieco mniejszą surowością.
Nic w tym dziwnego.Świadczeniodawca- zakłady opieki zdrowotnej,szpitale,gabinety lekarski- postawiony został w roli petenta. NFZ- jako monopolista- wybiera sobie świadczeniodawców z którymi zawrze umowę. Wolno mu.Bo kto bogatemu zabroni?
Tyle,ze ten wybór dokonywany jest w znany tylko NFZ sposób, a kryteria wyboru ulegają częstym zmianom. W jednym roku najistotniejsza jest cena, w innych wyposazenie przychodni, w kolejnych latach umiejętności lub tytuł naukowy zatrudnionego lekarza. Świadczeniodawca nigdy nie jest pewien czy kupując ten czy inny aparat do USG lub zatrudniając takiego a nie innego lekarza spełni kryteria ,które w kolejnym konkursie ofert będą dla NFZ istotne.
Pół biedy gdy Fundusz zmieni zdanie w kwesti głowicy do USG.Gorzej - a miało to kilkakrotnie miejsce- zmieni "filozofię i zasady finansowania" całej branży. Tak jak to miało miejsce w 2010 roku odnośnie długoterminowej domowej opieki pielęgniarskiej, a w w roku obecnym ciącia dotyczyły chirurgii jednego dnia.
Z dnia na dzień dziesiątki zakładów opieki zdrowotnej stanęły przed widmem utraty zródeł finansowania i nikt nie raczył zastanowić się nad tym,iz w rozwój danego zakładu zainwestowano poważne pieniądze. Urzędasy w NFZ uznali,iże dana dziedzina usług m,edycznych nie będzie już finansowana i KONIEC. A proszę mi wierzyć,że stworzenie oddziału chirurgii jednego dnia to są NAPRAWDĘ DUŻE PIENIĄDZE.
Pewnie wielu z Czytelników będzie próbowało usprawiedliwić Fundusz brakiem pieniędzy w tak krawiec kraje jak mu materia staje. To szybciutko pędze poinformować tą grupę mych Czytelnikó,ze nie w braku pieniędzy jest pies pogrzebany. Bo pieniądze w Funduszu są.Są na remonty budynków, szóstą wersję aplikacji OFERTOWANIE,pensje dla 16 recepcjonistek w kancelarii głównej ( gdzie -jak same przyznają-przez większość czasu się nudzą i wystarczyłyby 4) , premie i nadgodziny dla tysięcy urzędasów szwędających się po korytarza i tworzących problemy mające usprawiedliwić ich zatrudnienie.
Nie ma ich -tych pieniędzy-natomiast dla świadczeniodawców.
Ale tak to jest z monopilistami. Nawet Pan Bóg ma w osobie Szatana konkurencję. NFZ jej nie ma.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)