Gdyby wybory odbywały się na Facebooku, wygrałby Ruch Poparcia Palikota, choć najliczniejszą grupę zaangażowanych wyborców w serwisie społecznościowym ma Kongres Nowej Prawicy. Największe partie wciąż mają problem z kampanią w internecie i walką o młody elektorat.
Jeśli prześledzimy różne informacje na temat internetowych poczynań polityków w czasie kampanii wyborczej to przekonamy się, że politycy chcą być bardziej obecni w internecie, ale nie do końca sobie z tym radzą. Niektórzy rejestrują się w serwisach społecznościowych nie dbając o faktyczną aktywność w sieci. Partie (szczególnie te duże) mają też problemy z takimi narzędziami komunikacji jak e-mail.
Kolejną analizę zachowań polityków przeprowadziła firma CheeseCat. Wynika z niej, że gdyby wybory odbywały się na Facebooku, wygrałby Ruch Poparcia Palikota. Najliczniejszą grupę zaangażowanych wyborców w serwisie społecznościowym ma jednak Kongres Nowej Prawicy. Zainteresowania nie budzą na razie Prawo i Sprawiedliwość oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)