danielik danielik
385
BLOG

Mgliste perpektywy polskiej polityki mieszkaniowej

danielik danielik Polityka Obserwuj notkę 0

 

Jednym z największych problemów Polski jest sytuacja w mieszkalnictwie. Problemem jest zarówno deficyt mieszkań (szacowany na 1,4- 1,5 miliona), jak i ich wysoka cena, znacznie zmniejszająca ich dostępność. W kampanii przed ostatnimi wyborami zwycięska partia nie uznała rozwiązania tych problemów za istotne.
 
Fiasko programu Rodzina na swoim
 
W dość obszernym programie PO można jedynie odnaleźć, iż rządowy program „Rodzina na swoim” będzie kontynuowany do końca roku 2012. Jednak nawet w rządowym dokumencie pt.: „ Główne problemy, cele i kierunki programu wspierania rozwoju budownictwa mieszkaniowego do 2020 roku”  program ten został skrytykowany, zaplanowano jego wygaszenie oraz przesunięcie środków przeznaczanych na jego realizację na potrzeby społecznego budownictwa czynszowego. Uznano, że nie wpłynął w znaczący sposób na poprawę sytuacji mieszkaniowej Polaków, a także jest adresowany do osób stosunkowo zamożnych, które i tak byłyby w stanie zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe. Ponadto głównymi jego beneficjentami okazały się banki udzielające kredytów i deweloperzy. Co więcej program ten wpłynął na wolniejszy spadek cen mieszkań, zwłaszcza nowych, do których ograniczał się w pierwszych latach swojego funkcjonowania.
 
Nowa forma budownictwa społecznego lepsza od poprzedniej?
 
Kolejnym punktem programu było stwierdzenie iż: Zaproponowana zostanie nowa forma wspierania inwestycji mieszkaniowych w formule podobnej do dzisiejszych TBS-ów. Jednak z możliwością wykupu mieszkań na własność. Należy jednak zwrócić uwagę, że budownictwo społeczne w obecnej formule okazało się porażką, ponieważ nie spełniło swoich dwóch podstawowych założeń. Zarówno nie wpłynęło na znaczny spadek deficytu mieszkań w Polsce (zasoby towarzystw budownictwa społecznego stanowią zaledwie około 0,6 % ogólnej liczby mieszkań w Polsce), a także nie spowodowały migracji ludności w poszukiwaniu pracy (tanie mieszkania na wynajem miały w zamyśle nakłonić ludzi bezrobotnych do migracji wewnątrz kraju w poszukiwaniu pracy). Miejmy nadzieję, że nowy program budownictwa społecznego w większym stopniu wpłynie na poprawę warunków mieszkaniowych Polaków.
 
Będziemy wspierać budownictwo społeczne. Ale jak?
 
Ponadto w programie wyborczym PO sformułowano również ogólnikowo dwa zdania: W szczególny sposób traktowane będą te osoby, których dochody uniemożliwiają w inny sposób zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych na rynku. Do nich adresowane będą programy budownictwa socjalnego i komunalnego z udziałem budżetu państwa i samorządów oraz budownictwo społeczne.” Jakie programy tego już autor nie raczył sformułować.Prawdopodobnie chodzi o realizację działań w ramach I sektora wsparcia budownictwa mieszkaniowego, opisanego w rządowym dokumencie: Główne problemy, cele i kierunki programu wspierania rozwoju budownictwa mieszkaniowego do 2020 roku, gdzie zaproponowano zwiększenie środków przeznaczanych na budownictwo socjalne oraz tworzenie miejsc w noclegowniach dla bezdomnych ze środków z Funduszu Dopłat.
 
Problemy mieszkalnictwa pominięte w kampanii
 
W kraju, gdzie miliony ludzi nie ma szans na własne mieszkanie, gdzie średnie ceny jednego metra kwadratowego mieszkania są wyższe od średniej płacy, gdzie „szczęśliwcy”, którym udało się uzyskać kredyt mieszkaniowy spłacają go po 30 lat, a jego rata zabiera im lwią część dochodów rządząca partia poświęca w swoim blisko 200-stronnicowym dokumencie programowym polityce mieszkaniowej poświęca, aż trzy ogólnikowe zdania. Podczas kampanii w mediach ten problem też nie był wyeksponowany. Ważniejszy były newsy o Donaldzie Tusku bohatersko stawiającym czoła bandzie kiboli. Realne problemy kraju zostały pozostawione na marginesie. Znowu dwie największe partię straszyły się sobą nawzajem. Zabrakło konkretów i merytorycznej dyskusji. Inne partie polityczne też nie były lepsze, zresztą chyba każdy pamięta obietnice PiS- u o wybudowaniu trzech milionów nowych mieszkań i o tym jak udało się ją zrealizować. Ruch Palikota też zauważał „ważniejsze” problemy w Polsce, czyli walkę o prawa mniejszości seksualnych i legalizację marihuany. O PSL nie ma co wspominać, ponieważ ta partia nigdy nie miała żadnego programu. Natomiast SLD ma ważniejsze problemy wewnątrz partii, niż problemy polskiej polityki mieszkaniowej.
Ciekawe, jak będzie wyglądała sytuacja na polskim rynku mieszkaniowym za cztery lata? Wtedy już rządzący nie będą mogli zrzucać winy na poprzedników. Może i światowy kryzys dobiegnie końca i kolejne stałe wytłumaczenie, też będzie nieaktualne?
danielik
O mnie danielik

Otwarty na rozmowę i wymianę poglądów z innymi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka