Obywatele i obywatelki Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, zwracam się do was w sprawach wagi najwyższej!
Przez ostatnie cztery lata mówiłem wam, iż jesteśmy zieloną wyspą w karmazynowym oceanie kryzysu. Żeby podtrzymać wzrost gospodarczy razem z wybitnym ekonomistą, towarzyszem Vincentem Rostowskim zadłużaliśmy Naszą Ojczyznę w skali niewidzianej od czasów towarzysza Gierka. Postanowiliśmy iść śladem naszego wielkiego poprzednika, któremu teraz buduje się pomniki, na które i my w przyszłości liczymy. Polska podobnie, jak w czasach rządów towarzysza Edwarda, jest wielkim placem budowy, tak jak wtedy doganiamy świat.
Rozwiązaliśmy mnóstwo problemów
Obiecywaliśmy zmniejszenie zatrudnienia w administracji, ale gdzieś przecież musieliśmy znaleźć miejsca pracy dla towarzyszy naszych i towarzyszy premiera Pawlaka oraz ich rodzin. Przecież tworzenie nowych etatów w instytucjach państwowych, to nic innego jak walka z bezrobociem. Obiecywaliśmy, że zniesiemy bariery biurokratyczne tłamszące naszych przedsiębiorców, obiecywaliśmy, że stworzymy warunki do powrotu milionom Polaków pracujących za granicą. Niestety musieliśmy się zająć o wiele ważniejszymi sprawami. Mianowicie wyniszczającą walką z partią, która jest uosobieniem wszelkiego zła.
Musieliśmy także usuwać przez kilka miesięcy krzyż, walczyliśmy z kibolami oraz dopalaczami, teraz walczymy o orzełka na koszulkach polskich piłkarzy. Oczywiście były to najistotniejsze problemy Polaków. Chyba rozumiecie, że zmniejszenie deficytu budżetowego oraz problem bezrobocia wśród ludzi młodych, bankrutujący ZUS, sypiąca się kolej, czy rosnąca inflacja nie są, aż tak istotne. W tej kadencji wspólnie z towarzyszem Palikotem ustaliliśmy, że głównym problemami, które należy rozwiązać, będzie dyskryminacja homoseksualistów i transwestytów oraz legalizacja marihuany. Inne problemy mogą przecież zaczekać na rozwiązanie kolejne cztery lata.
Nasze osiągnięcia
Naprawdę dużo zrobiliśmy dla Polski w ostatnich latach. Zbudowaliśmy tysiące Orlików, żeby każdy mógł sobie pograć w piłkę. Wiem, że tak jak ja bardzo to lubicie. Zbudowaliśmy trochę autostrad, oczywiście nie wszystkie, które obiecaliśmy, ale to głównie wina Chińczyków, którym od dobrobytu w naszym kraju się w głowach poprzewracało i nie chcieli pracować za miskę ryżu. Zbudowaliśmy stadiony, i do tego są one po prostu naj… (droższe) na świecie. Czy ktoś kiedykolwiek zrobił więcej?
Politykę zagraniczną mojego rządu uznaję za absolutny sukces, dlatego zamierzam ją kontynuować. Za główne moje osobiste sukcesy uznaję pocałowanie w rękę pani kanclerz Niemiec oraz wizytę w Ameryce Południowej. Pamiętacie jak wiele załatwiłem dla naszego kraju podczas wizyty w Peru? Jak oni mnie tam cenią. Nadali mi nawet odznaczenie o nazwie "Słońce Peru". Poczułem się jak ktoś zupełnie wyjątkowy. Obiecuję, że również w tej kadencji będę dbał o polskie interesy w najodleglejszych częściach świata. Planuję w najbliższym czasie odwiedzić Wyspy Tomasza i Księżyca, Malediwy i Trynidad i Tobago. Oczywiście głównym celem podróży jest spotkanie z przywódcami tych krajów i rozmowa o planach walki z kryzysem gospodarczym. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że powinni to być nasi strategiczni partnerzy.
Musieliśmy ratować budżet, jednak ani myśleliśmy o zmniejszeniu etatów w urzędach, o zlikwidowaniu Senatu. Baliśmy się znieść przywileje służb mundurowych i górników, postanowiliśmy, więc z towarzyszem Vincentem pieniądze zabrać z waszej kieszeni drodzy Obywatele. Jesteśmy dumni, że bez sprzeciwów zgodziliście się na podniesienie stawki podatku VAT oraz kradzież waszych pieniędzy z OFE. Okazaliście tym niezwykle obywatelską postawę.
Plany na przyszłość
Cieszymy się, że swoimi głosami zapewniliście nam kolejne lata u władzy. Odwdzięczymy się wam za okazane zaufanie kolejnymi podwyżkami podatków. Ponadto zabierzemy wam kolejne ulgi, w tym ulgę prorodzinną. Za zabrane wam pieniądze stworzymy kolejne etaty dla naszych towarzyszy, którzy będą tworzyli kolejne absurdalne przepisy. Wszystko po to by żyło wam się lepiej!
Głównym zadaniem naszego kreatywnego księgowego, znaczy ministra finansów będzie niedopuszczenie, by dług przekroczył magiczny próg 55 proc. PKB. Jeśli będziemy niebezpiecznie się do tego zbliżać to zabierze się kolejne pieniądze z OFE i jakoś te cztery lata przeżyjemy, albo 31 grudnia zamieni się kilka miliardów euro na złotówki i też będzie dobrze. Zresztą pan Vincent ma znacznie więcej pomysłów, jak nie dopuścić do przekroczenia tego progu, po którym trzeba by było zacząć coś robić, w końcu to najlepszy minister finansów w Europie.
Sytuacja międzynarodowa postawiła nas nad przepaścią
Mimo naszych niewątpliwych sukcesów, światowy kryzys, oraz problemy strefy euro wywołane głównie przez greckich emerytów, spowodowały, że Ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią, w ciągu kolejnych czterech lat mamy zamiar zrobić wielki krok naprzód. Trzysta miliardów z Unii niestety nie uda się uzyskać, co spowoduję zmniejszenie liczby nowych inwestycji oraz niedokończenie, tych które są już rozpoczęte. Za to wskutek podatku ekologicznego od emisji CO2 wzrosną ceny energii, oczywiście dla waszego dobra drodzy rodacy.
W ramach walki ze zwiększającym się poziomem dwutlenku węgla w atmosferze zaproponujemy, co miesiąc akcję "minuta dla Ziemi", w trakcie, której obywatele w trosce o naszą planetę nie będą oddychać przez minutę. Rozumiecie chyba, że chronienie atmosfery Ziemi przed nadmiarem tego niezwykle trującego gazu jest sprawą wagi najwyższej. Ceny benzyny będą dalej rosły, co jest oczywiście dla waszego dobra drodzy rodacy, chcemy, żebyście więcej chodzili, przez co będziecie zdrowsi. W ramach akcji prozdrowotnych będą również rosły ceny żywności, zwłaszcza cukru, bo jak wiadomo, jego nadmierne spożywanie prowadzi do licznych chorób, a na niczym nam bardziej nie zależy, niż na zdrowiu naszych obywateli.
Najważniejsza jest miłość
Na obszarze naszego kraju znaleziono złoża gazu łupkowego, jednak pamiętajcie, że najważniejsza w życiu jest miłość, tak miłość między bratnimi narodami UE i bratnim narodem radzieckim. Dlatego złoża te nie mogą być źródłem bogactwa naszego kraju.W związku z tym towarzysz Waldek "Czyszczę sobie UOP" Pawlak zapewnił nam na kolejne lata gaz z Rosji. Rozumiecie przecież, że przyjaźń między bratnimi narodami należy podtrzymywać. W ramach tej przyjaźni, razem ze służbami naszych wschodnich sąsiadów przekopiemy Smoleńsk, a jak będzie trzeba, to i całą Rosję do głębokości dwóch kilometrów, setki razy przejrzymy zapisy z czarnych skrzynek i dowiemy się, kto jest winny tej katastrofy i dlaczego jest nim Lech Kaczyński. Postanowiliśmy, również za niewielkie sumy dać prawo eksploatacji naszych złóż gazu łupkowego amerykańskim koncernom. W zamian liczymy, że do Polski trafi kilka nieuzbrojonych Patriotów, a może i jakaś kilkudziesięcioletnia fregata.
A za cztery lata...
Historia oceni nasze działania, ale to już nie będzie nas martwić, bo zajmiemy jakieś ważne stanowiska w Parlamencie lub Komisji Europejskiej. Towarzysz Jerzy "Cztery nieudane reformy" Buzek już tam jest. O mnie się nie martwcie. W końcu niedawno zostałem Europejczykiem Roku. Europa doceniła moje niezwykłe dokonania, już pewnie szykują mi jakąś ciepłą posadkę. Wybitny ekonomista, towarzysz Vincent Rostowski pewnie znajdzie zatrudnienie w jakimś europejskim banku. Specjaliście od spraw zagranicznych towarzyszowi Radkowi Sikorskiemu wróżymy karierę w NATO lub ONZ.
Przed poprzednimi wyborami zapewniałem was, drodzy rodacy, że uczynimy z Polski drugą Irlandię dziś mogę wam obiecać, że w Polsce będą drugie Włochy, a może nawet Grecja. Czego dziękując za głosy na nas oddane, sobie, a przede wszystkim wam moi drodzy rodacy życzę.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)