Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski
672
BLOG

Tunele, czyli przedwyborczy pejzaż Warszawy

Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski Polityka Obserwuj notkę 5

W mojej skrzynce na listy zamieszkał ostatnio radny Golimont. Prawdopodobnie nie osobiście, choć kto go tam wie skoro codziennie znajduję korespondencję od niego. Dokładniej wciąż ten sam list. Ów doradca gen. Kiszczaka z czasów „Okrągłego Stołu” oraz późniejszy dyrektor Pałacu Kultury i Nauki pisuje do mnie przed każdymi wyborami samorządowymi. Nie zdziwiłem się więc, że pisze i teraz. W sumie to nawet miłe z jego strony, a znajomi upewniają mnie, że już nie trzeba się bać takich listów.

Andrzej Golimont pragnie mnie uwieść wizją zagospodarowania ciągu ulic Okopowej i Towarowej, oraz ich okolic. Osoba autora każe zaś potraktować tę wizję poważnie. List zaczyna się tak:

 

Po kilku latach prac, setkach uwag i popraweklada dzień – do Rady Miasta Stołecznego Warszawy, w której mam zaszczyt i przyjemność  […] wpłynie projekt uchwały w sprawie planu zagospodarowanie przestrzennego ulicy Okopowej […] Przygotowany przez zespół Biura Planowania Rozwoju Warszawy projekt – jeśli zostanie skierowany do realizacji – stanowić będzie największe i najpełniejsze założenie architektoniczne Centrum Woli od chwili odbudowy stolicy…

 

Zapowiada się nieźle. Omówienie wzmiankowanego planu Radny podzielił na kilka punktów, w których przedstawił zabudowę – rozumiem, że nie najmniej ważną część planu, skoro przy dawnym Kiercelaku jest kilka wolnych działek o ogromnej wartości – przebieg ulic, co jest nawet interesujące w aspekcie ewentualnego połączenia ul. Anielewicza z Młynarską, parkowanie oraz ochronę zabytków. Jeden z punktów jest jednak szczególnie interesujący:

 

TUNEL:  to chyba najważniejsza i najbardziej kontrowersyjna część planu –pisze Golimont. Architekci proponują, by ulice Okopowa i Towarowa poprowadzone zostały – na odcinku pomiędzy Anielewicza a Grzybowską – w tunelu. Rozwiązanie to miałoby z jednej strony uwolnić mieszkańców od ruchu tranzytowego, z drugiej zaś stworzyć nowe tereny inwestycyjne […] Koszt budowy szacowany jest na około 120 mln złotych i miałby w całości zostać pokryty przez inwestorów, budujących na jego powierzchni.”

 

Faktycznie to najważniejsza część planu, bo bez niej na resztę nie ma miejsca. Kontrowersyjna, to także dobre określenie. Czytelnikom spoza Warszawy wyjaśniam: ciąg ulic Towarowa – Okopowa to wygodna, szeroka dwupasmówka, stale zakorkowana. Przyczyna jest prosta i wszystkim Warszawiakom, bez „lat pracy i setek uwag”, znana: oba końce tego ciągu ulic są zatkane. Z jednej strony jest permanentnie zakorkowany węzeł placu Zawiszy – jedna z największych komunikacyjnych zmór Stolicy, z drugiej Rondo Babka (oficjalnie Radosława), zatkane przez pieszych pielgrzymujących do Arcadii (wszyscy wiedzą). Gdyby przy Arcadii były podziemne przejścia dla pieszych, problemu by nie było, na ulicach Jana Pawła II i Okopowej korki nie stałyby godzinami, a okoliczni mieszkańcy byliby pewnie trochę zdrowsi. Wieść gminna niesie, że w umowie z budowniczymi Arcadii był punkt o obowiązku wykonania przez nich takich przejść, ale ktoś nie dopatrzył, zapomniał… Nie sugeruję, że radny Golimont mógłby coś na ten temat wiedzieć, ale może warto wrócić do tej sprawy.

Mamy zatem wygodną aleję od punktu A. (zatkanego) do punktu B. (również zatkanego), tymczasem „największe i najpełniejsze założenie architektoniczne” nie zajmuje się tym, by odetkać to, co zatkane tylko tym, co jest pomiędzy, do tego względnie przejezdne. Czy aby na pewno chodzi zatem o wygodę mieszkańców, czy głównie o te inwestycje?

Zajmijmy się więc inwestycją: jeśli wartość czegoś, co chcę kupić, wynosi 10 zł, to raczej nikt mnie nie skłoni do wydania 15zł. Przyszli kupcy z pewnością nie zapłacą rynkowej ceny gruntu + dodatkowo wartość tunelu. Ta druga kwota będzie musiała być kupcom jakoś zrekompensowana, przypuszczalnie przez obniżenie cen gruntu. No bo jak inaczej? Miasto równie dobrze mogłoby więc wybudować tunel za własne pieniądze, a następnie sprzedać teren za jego rynkową wartość. Nie uzyskamy tunelu za darmo. Potencjalni inwestorzy pozwoliliby miastu oszczędzić na koszcie kredytu bankowego (co też jest ważne). Sformułowanie użyte przez Radnego mogłoby wywołać jednak bezpodstawny entuzjazm.

Na 120 milionów szacuje się koszt budowy – pisze Radny. A to ciekawe! Najdłuższy warszawski tunel – pod Wisłostradą – liczący ok. 900 m długości (w przybliżeniu, bo dwie nitki mają różną długość)  kosztował  w latach 2001-2003 210 mln zł. Między Grzybowską a Anielewicza jest dokładnie 1270 m w linii prostej. Trudno uwierzyć, aby przez ostatnie dziesięć lat ceny tak drastycznie spadły. Można raczej podejrzewać, że brakujące miliony dopłacą do planowanej inwestycji adresaci panagolimontowego listu.

 

 

Polecam się: Dariusz Kozłowski. Cała Nadzieja w korupcji. Felietony i rysunki. Łomianki, Wydawnictwo LTW, 2013, s. 208. Zamówienia: http://www.ltw.com.pl, tel. +48 22 751 25 18 Drodzy komentatorzy, na tej stronie zwalczam przejawy braku szacunku dla bliźniego. Szacunek jest ważny skoro nie umiemy kochać. Myślenie grupowe i partyjnictwo - niemile widziane. Zapraszam wszystkich z ambicjami do suwerenności. Arnold i Polinezja Etiopskie drogi: Odcinek 1 Odcinek 2 Odcinek 3 Odcinek 4 Odcinek 5 Odcinek 6 Odcinek 7 Odcinek 8 Odcinek 9 Odcinek 10 Odcinek 11 Odcinek 12 Odcinek 13 Odcinek 14 Odcinek 15 Odcinek 16 Odcinek 17 Odcinek 18 Odcinek 19 Filipiny: Ania i Józef, czyli seks w małe wiosce Grobowce z pełnym wyposażeniem Synkretyczny taksówkarz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka