Arnold i Polinezja to papugi, które mnie mają (bo to chyba nie ja je mam). Właśnie postanowiły także mieć swój blog. Dziś pierwszy odcinek – w celach informacyjno-propagandowych wyjątkowo także na mojej stronce. Następne historyjki już wyłącznie na stronie: „Arnold i Polinezja: Ze skrzecznika AiP. Blog komiksowy”
Wzmiankowane ptaszyska miały kiedyś własną rubryczkę w tygodniku „Acha” ukazującym się w Vancouver. Niestety, pismo przestało się ukazywać, a ja do dziś podejrzewam, że to z ich winy. Następnie przyleciały do Polski. Małgosia Bocheńska zrobiła im wystawę w warszawskim "Domu Kultury Śródmieście", znajdującym się podówczas pod światłymi rządami naszego salonowego sąsiada AT. Kijowskiego („Odsłanianie dramatu …”). Od tego czasu popadły jednak w publiczną niepamięć, a jako istoty egotyczne nie dają mi spokoju – chcemy być gwiazdami – skrzeczą – najlepiej w Hollywood. Otwieram im blog, bo raczej z nimi nie wygram. Będzie miał on odsłony w poniedziałki, by osłodzić Państwu ten przykry dzień. (Tak mi kazały napisać, ale to są złośliwe i wkurzające ptaszyska, więc z tym słodzeniem to może być różnie.) Czasem wystąpią, lub zaprezentują jakiś „niepapuzi” rysunek, także w środku tygodnia.
Dziś ten sam odcinek także na:http://aip.salon24.pl/ – ale tam także bonus.
Polecamy się zatem Państwa uwadze:
Arnold, Polinezja i Darek





Komentarze
Pokaż komentarze (1)