Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski
860
BLOG

„Polska o jaką walczył Piłsudski, a teraz Tusk” ...

Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski Polityka Obserwuj notkę 4

... albo rocznicowe chuligaństwa

ONR-wcy pokazali, że będą jeszcze walczyć o Polskę Dmowskiego a nie „Polskę o jaką walczył Piłsudski, a teraz Tusk”Powiedział dziś (12. XI) rano prof. Janusz Czapiński w TVN24. Ponieważ wypowiedź ta jest aktem intelektualnego chuligaństwa, dewastującym pamięć historyczną wkładam ją na lead. To przedziwne uproszczenie wynika zapewne z tego iż Młodzież Wszechpolska i ONR były przeciwnikami rządów obozu Piłsudskiego, a obecnie rządów Tuska, żeby jednak z posiadania wspólnego przeciwnika politycznego wyprowadzać wspólnotę programową trzeba być profesorem psychologii UW. Zamiast więc komentować niekomentowalne, przypomnę w kilku zdaniach, jak to z tymi listopadowymi manifestacjami Młodzieży Wszechpolskiej było.

MW i ONR mają wieloletnią tradycję urządzania manifestacji w dniu 11 listopada. Wbrew pozorom nie chodziło o kolejne rocznice Niepodległości. W listopadzie 1931 wśród studentów Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie wybuchły zamieszki na tle narodowym. Powodem była krytyczna ocena nadreprezentacji studentów pochodzenia żydowskiego przez Obóz Narodowy. Pretekstem zaś stało się, jak pisała ówczesna prasa, niedostarczenie do prosektorium Wydziału Lekarskiego „trupów żydowskich”. Brzmi to okropnie, jednak treść komunikatu nie jest aż tak straszliwa. Otóż z powodów szczególnych przepisów talmudycznych dotyczących traktowania zwłok zmarłego narodowości żydowskiej, ustalono że studenci nieżydowscy nie będą robić sekcji takich zwłok. Ponieważ stosowano wówczas politykę wzajemności, studentom narodowości żydowskiej, zalecono z kolei by nie ćwiczyli na zwłokach zmarłych „gojów”. Studenci ci nie mogli jednak zastosować się do zalecenia, nie mieli materiału do ćwiczeń, bo gminy żydowskie nie dostarczały zwłok na Wydziały Lekarskie. Iskra wywołała zamieszki na USB, w wyniku których, (10.XI) zginął ugodzony kamieniem,  student, Stanisław Wacławski, członek Obozu Wielkiej Polski oraz „Bratniaka”. To wydarzenie doprowadziło do rozszerzenia zamieszek na inne uczelnie, w tym UJ i UW, gdzie notabene rozpoczęły się od Wydziału Prawa. Studenci „narodowi” postulowali wprowadzenie getta ławkowego, bojkotu ekonomicznego sklepów żydowskich a nawet pełnej izolacji kulturowej Żydów. Cele te na terenie szkól i uczelni miała realizować powołana do życia na początku 1932 r. Liga Zielonej Wstążki. Manifestacje i zamieszki organizowała MW i ONR, także w następnych latach w kolejne rocznice śmierci Wacławskiego.
 
A jak na te sprawy patrzyli zwolennicy Sanacji? Posłuchajmy ówczesnego „blogera”, był nim nie byle kto: ks. prof. Bronisław Żongołłowicz, teolog i prawnik, współtwórca USB, gorący zwolennik polityki Piłsudskiego, w omawiany roku 1931 wiceminister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, później zaś poseł na Sejm.
 
Godz. 1 u Ministra [Jędrzejewicza] w szpitalu. Stanęło, że zawiesi Minister wykłady na 6 tyg., rozwiąże Bratnią Pomoc w Warszawie, niektóre korporacje, Związek Młodzieży Wszechpolskiej. Trzeba będzie aresztować przywódców, osadzić w więzieniu. Gdy Sejm się zbierze, przedłożyć gotową już nowelę o podporządkowaniu Ministrowi Stowarzyszeń Akademickich, sądów dyscyplinarnych. Po otwarciu nowych wpisów, wyeliminujemy buntowniczy element. Zamierzaliśmy podporządkować studentów z ich niezliczonymi stowarzyszeniami. Dzikie awantury, połączone z zabójstwem 2-chstudentów [wiadomość taką podała prasa, w rzeczywistości zginęła jedna osoba] nakazują działać szybko i usprawiedliwiają ukrócić „autonomię” motłochu.
Bronisław Żongołłowicz „Dzienniki 1930-1936” oprac. Dorota Zamoyska, Warszawa 2004. s. 250, zapis z 11 XI. 1931 r.
 
Pojęcie związków legalnych i nielegalnych niw istnieje w tej masie. Ogromna większość studentów nie uczy się. Poziom straszliwy. „Autonomia” nieróbstwa, brud zaburzeń. Dalej będzie gorzej Dziś czy za rok-dwa Rząd musi tę ciemną masę ująć, organizować. Dziś burzy się pod pretekstem Żydów, jutro kolonii grójeckiej, aresztowań prowodyrów.”
Tamże, s. 253, zapis z 13. XI. 1931 r.
 
To tylko drobne przypomnienie korzeni wczorajszej manifestacji narodowej. Były niefajne, co nie przeszkadza zauważyć, że prawdziwym skandalem jest przebieranie ludzi w obozowe pasiaki i stygmatyzowanie narodowców jako faszystów lub nawet (sic.!) nazistów. Ksiądz Profesor Żongołłowicz zaleciłby zapewne przepędzenie obu grup „w czortu matyr”, co zaś powiedziałby o poziomie współczesnych studentów, a pewnie i profesorów, np. psychologii, lepiej nawet nie zgadywać.

Polecam się: Dariusz Kozłowski. Cała Nadzieja w korupcji. Felietony i rysunki. Łomianki, Wydawnictwo LTW, 2013, s. 208. Zamówienia: http://www.ltw.com.pl, tel. +48 22 751 25 18 Drodzy komentatorzy, na tej stronie zwalczam przejawy braku szacunku dla bliźniego. Szacunek jest ważny skoro nie umiemy kochać. Myślenie grupowe i partyjnictwo - niemile widziane. Zapraszam wszystkich z ambicjami do suwerenności. Arnold i Polinezja Etiopskie drogi: Odcinek 1 Odcinek 2 Odcinek 3 Odcinek 4 Odcinek 5 Odcinek 6 Odcinek 7 Odcinek 8 Odcinek 9 Odcinek 10 Odcinek 11 Odcinek 12 Odcinek 13 Odcinek 14 Odcinek 15 Odcinek 16 Odcinek 17 Odcinek 18 Odcinek 19 Filipiny: Ania i Józef, czyli seks w małe wiosce Grobowce z pełnym wyposażeniem Synkretyczny taksówkarz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka