„Nasz Dziennik” zastanawia się czy byli tam wówczas Rosjanie. Bardzo interesujące pytanie, prawda? Zwłaszcza, że odpowiedź na nie niedługo się pojawi. Nawet jeżeli kontrolerzy zostali zobowiązani do dyskrecji, to było zbyt wielu innych świadków. Niebawem dowiemy się zatem, że Rosjanie, naturalnie, byli na wieży i w różnych innych miejscach lotniska, że skrupulatnie „zabezpieczyli” wizytę (rusycyzm, całkowicie na miejscu). Byli, jak zawsze są w takich przypadkach, jak są także Amerykanie czy Francuzi w czasie wizyt ich prezydentów na obcych lotniskach. Jak standardowo przedstawiciele służb normalnych, szanujących się państw chronią za granicą swoich przywódców.
Nie trzeba więcej pisać, analogie są oczywiste i zbyt gorzkie, jak na grudniowy wieczór.
* * *
Rosjanie w tym swoim „zabezpieczaniu” idą zresztą dalej niż pozostałe narody, nawet troszkę poza granice rozsądku. Posłuchajmy naszej ulubionej gazety:
„Kiedy Dmitrij Miedwiediew podróżuje, pełne ręce roboty ma jego ochrona i siły bezpieczeństwa państwa, do którego przyjeżdża. Podczas ubiegłorocznego spotkania Baracka Obamy i Miedwiediewa w Pradze, czeską stolicę zabezpieczało 5 tys. policjantów, a dostęp na zamek na Hradczanach, gdzie prezydenci USA i Rosji podpisywali traktat, stał się niedostępną twierdzą. Na Cyprze policja przygotowała plan ochrony każdego ruchu rosyjskiego prezydenta od lądowania do odlotu. Podczas wizyty w Serbii w 2009 roku na ulicach Belgradu rozmieszczono tysiące policjantów. Większa część serbskiej stolicy została kompletnie wyłączona z ruchu. Z kolei rosyjski blog Medvedevinfo.ru opisuje, jak podczas wizyty prezydenta w popularnym rosyjskim kurorcie Gelendżik na kaukaskim wybrzeżu Morza Czarnego FSB zablokowała […] całe miasto. Wszystkie drogi prowadzące nad morze były zamknięte, służby ochrony nie przepuszczały nawet karetek pogotowia, transportu publicznego i taksówek.” - portal G.W. z 6 grudnia.
Gazecie zamieszczającej takie informacje jakoś nie przeszkadza osoby pytające czy na smoleńskim lotnisku był chociaż jeden żołnierz BOR-u uznawać za oszołomów.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)