Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski
538
BLOG

Polska – sen pijanego szaleńca

Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski Polityka Obserwuj notkę 15

 

Żyjemy w państwie gdzie związki zawodowe postanowiły zbudować kapitalizm [tu mogłaby być kropka i koniec tekstu] przy pomocy służb specjalnych poprzedniego reżimu, którym oddały narzędzia kontroli przepływu pieniędzy.

Partia (post)komunistyczna wprowadziła kraj do NATO i ruszyła na wojny, z państwami, do których nic nie mamy, u boku konserwatywnej i znienawidzonej przez siebie Ameryki. Liberałowie podnoszązaś w tym kraju podatki, rozbudowują administrację i robią zamach na własność przyszłych emerytów.

Sprzedaliśmy, to co zawsze stanowiło o względnej naszej zamożności; cukrownie i kopalnie. Teraz buraczane ziemie i bogate złoża leżą odłogiem, a cukier i węgiel importujemy.

Zgodziliśmy się by kraj, który przez wieki był naszym wrogiem, zmonopolizował dostawy podstawowego surowca energetycznego. Gdy z dużym prawdopodobieństwem zaczęto mówić o odkryciu własnych złóż tego surowca, nasz Prezydent stwierdził, że nie będziemy ich eksploatować, bo z pewnością popsują krajobraz.

W dniach poważnego kryzysu energetyki atomowej, gdy cały świat zastanawia się jak przejść na czystą ekologicznie energię, nasz Premier akurat na odwyrtkę – deklaruje chęć budowy elektrowni atomowej. Bogate źródła geotermalne nie są przewidziane do eksploatacji.

Płacimy za to, żeby rolnicy nic nie hodowali ani nie siali, a jeśli ktoś coś jeszcze przypadkiem produkuje, musi się mieć na baczności. Kary za brak jakiegoś cudownego papierka, mogą spaść w każdej chwili i z nieoczekiwanej strony.*

Sądy skutecznie odbierają dzieci rodzicom, gdy ci są, ich zdaniem, zbyt biedni, ale administracja nie liczy się z wyrokami tychże sądów, a nawet międzynarodowych trybunałów, gdy ma oddać ludziom ich, zawłaszczony przez poprzedników, majątek.

Samorządy, które miały być ostoją demokracji, stały się wylęgarnią cwaniactwa i partyjnictwa a utrzymują się z łupienia kierowców na dziurawych drogach.

Prasa, oddana w obce ręce, zaraziła biedny kraj chorobami typowymi dla bogaczy - gnuśnością i dekadencją, a teraz wbija nas dodatkowo w poczucie winy za, potworne wady, które codziennie w nas odkrywa.

Kraj, o którym mowa, prowadził aktywną politykę historyczną w okresie władzy dwóch prawników, a zrezygnował z niej całkowicie, gdy trzej najważniejsi jego dostojnicy są historykami.

…Dziwny to kraj, nieprawdaż? Jak myślisz dlaczego?

 

--------------------------------

*Nie ukrywam, że niniejsza erupcja frustracji, spowodowana została tą oto notką.

Polecam się: Dariusz Kozłowski. Cała Nadzieja w korupcji. Felietony i rysunki. Łomianki, Wydawnictwo LTW, 2013, s. 208. Zamówienia: http://www.ltw.com.pl, tel. +48 22 751 25 18 Drodzy komentatorzy, na tej stronie zwalczam przejawy braku szacunku dla bliźniego. Szacunek jest ważny skoro nie umiemy kochać. Myślenie grupowe i partyjnictwo - niemile widziane. Zapraszam wszystkich z ambicjami do suwerenności. Arnold i Polinezja Etiopskie drogi: Odcinek 1 Odcinek 2 Odcinek 3 Odcinek 4 Odcinek 5 Odcinek 6 Odcinek 7 Odcinek 8 Odcinek 9 Odcinek 10 Odcinek 11 Odcinek 12 Odcinek 13 Odcinek 14 Odcinek 15 Odcinek 16 Odcinek 17 Odcinek 18 Odcinek 19 Filipiny: Ania i Józef, czyli seks w małe wiosce Grobowce z pełnym wyposażeniem Synkretyczny taksówkarz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka