Zarząd Pałacu Kultury i Nauki zażądał od wydawcy Wieży Komunistów Witolda Gadowskiego tantiem z tytułu wykorzystania na okładce stylizowanego wizerunku Pałacu. Wydawca (Zyski i Sp.) wolał nie wdawać się w batalię prawną i zmienił okładkę książki. Jacek Nycz, dyrektor biura prawnego Pałacu Kultury, w wywiadzie dla „Gazety.pl/Warszawa” powiada, że „w dzisiejszym świecie sprzedać można praktycznie wszystko […] spółka ma roszczenie wobec każdego, kto wykorzystuje wizerunek Pałacu do celów komercyjnych” Ze względu na powszechność tego roszczenia, nie stanowi ono– zdaniem cytowanego prawnika– narzędzia nacisku politycznego na opozycyjnego autora i jego wydawcę. Można w to wierzyć lub nie.
Z pewnością w „dzisiejszym świecie”, dysponując odpowiednią siłą, można nie tylko sprzedać ale i zastrzec wszystko, np. firma Apple Inc. zastrzegła prostokąt z zaokrąglonymi rogami. Czekam tylko, aż ktoś zastrzeże znak krzyża i każe Chrześcijanom płacić tantiemy od każdego jego „komercyjnego” wykorzystania. Jednak z Pałacem Kultury, tak łatwo nie pójdzie. Nie stanowi on bowiem własności spółki, ani nawet miasta Warszawy. Jest im tylko przekazany w zarząd. Ów monumentalny budynek (a zatem i jego wizerunek) jest własnością Witolda Gadowskiego, jego wydawcy Tadeusza Zyska a także moją i Twoją, czcigodny czytelniku. Dał go narodowi polskiemu w prezencie osobiście Józef Wissarionowicz, przy współudziale pracowitych ludzi sowieckich. A my– naród, choć niejednokrotnie okazywaliśmy czarną niewdzięczność, chcieliśmy „prezent” usunąć z krajobrazu miasta, zniszczyć go i zapomnieć, niczym o cerkwi z pl. Saskiego (obecnie Piłsudskiego), jednak w efekcie, jakoś wciąż nam się to nie udało. Jak dotąd, żadnym aktem prawnym, nie zakwestionowaliśmy tego dziedzictwa. Bardzo zatem proszę osoby zarządzające Pałacem i ich prawników o nie przekraczanie swoich uprawnień.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)