Niedawno prasa poinformowała nas o unijnym rozporządzeniu nakazującym państwom członkowskim wliczać do PKB dochody z prostytucji. Nie dziwię się, to chyba jedyny sposób by choćby tylko na papierze uniknąć recesji. Jeśli rację mają ci, którzy twierdzą, że cała ta unijna administracja wygląda na jeden wielki burdel, to następne lata mogą przynieść znaczący wzrost mierników ekonomicznych. Biedny minister Rostowski będzie musiał jakoś te nowe dochody oszacować, ...nie chcę nawet zgadywać jakimi metodami. Trzeba będzie zamówić nowy typ kas fiskalnych, które zmieszczą się w damskiej torebce, chyba że sanepid opracuje jakieś liczniki… hmm,… powiedzmy, intymne. To nie wszystko, bez stworzenia narzędzi prawnych, podległość finansowa biznesu wszetecznego byłaby iluzoryczna.
Zacząć trzeba od standaryzacji, nadania numerów Klasyfikacji Towarów i Usług i przypisania im odpowiednich stawek podatkowych. Swoją drogą ciekawe, są przewidziane także stawki obniżone? Następnie trzeba będzie opracować cenniki dla kontrolerów, na podobieństwo tych, w które wyposażeni są celnicy. Prawodawca będzie musiał zdecydować w wielu ważnych sprawach, np. co użytkownik ma zrobić z otrzymaną w domu schadzek fakturą wat? Czy przedsiębiorca będzie mógł ją uznać za koszt działalności, a pracownik rozliczyć w delegacji? Jeśli tak, to rodzą się tysiące intrygujących problemów prawnych. Czy legalne będzie np. rozliczenie płatnego seksu poza godzinami pracy, czy, jak by nakazywała logika, wyłącznie w jej godzinach? Co ze świętami państwowymi, o religijnych nie wspominając. Do jakiej kwoty, jakie rodzaje usług i w jakich czynione miejscach można będzie rozliczać a może także, wzorem Internetu, odpisywać od podatków? Trzeba wspierać gospodarkę, ale w sposób zorganizowany i zgodny z prawem. Tylko wówczas nie będzie do zwykłe pie... lecz działanie dla dobra ogólnego, nie wahajmy się powiedzieć – patriotyczne.
Biorąc powyższe pod uwagę widać palącą potrzebę powołania nowych instytucji i organów. Niezbędna stanie się Policja Towarzyska z odziałem fiskalnym i zespoły specjalnie przeszkolonych rewidentów. Tu znów... trzeba opracować regulaminy i dokładną pragmatykę służbową. Ufff… administrację czeka dużo pracy. Z drugiej jednak strony same kary i kontrole to za mało, władza musi w dodatku dbać o rozwój kraju, a używając języka branżowego, stosować stymulację mechanizmów prowzrostowych. W świetle tych zadań nie można zwlekać z powołaniem Departamentów ds. Odpłatnych Usług Seksualnych w następujących ministerstwach: Finansów, Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej, Rozwoju Regionalnego, Sportu i Turystyki oraz Zdrowia, zaś w ministerstwach Edukacji Narodowej oraz Nauki i Szkolnictwa Wyższego należy powołać biura których zadaniem będzie tworzenie nowego typu szkół zawodowych – naszych kuźni talentów. Całość tej złożonej problematyki wzięła by zaś na siebie Krajowa Rada Rozwoju Nierządu. Wróżę naszemu państwu w tej materii sukcesy większe niż z autostradami czy gazem łupkowym, nierząd to w końcu coś czym Polska zawsze stała.
Martwi natomiast, w tym kontekście, opinia ministra Sienkiewicza, że monopol na przemoc musi mieć państwo. Ma ona niepokojące implikacje. Po pierwsze; seks z elementami sado-maso byłby legalny tylko z urzędnikiem/czką na państwowym etacie (nawet samorządowy odpada). Po wtóre, i znacznie ważniejsze, nie będzie chyba można wliczać do PKB przychodów z pokrewnych prostytucji rodzajów aktywności zawodowej jak: rozboje, napady i grabieże z użyciem niebezpiecznego narzędzia, włamania połączone z pobiciem, szantaż, kidnaping itp. Chyba, że te wszystkie działania się upaństwowi, tak jak już kiedyś było. Wciąż mamy jeszczelicznych specjalistów, którzy chętnie powrócą do pracy ze swych mizernych, prawem kaduka pozmniejszanych emerytur.


Komentarze
Pokaż komentarze