Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski
202
BLOG

Fiskus na wojennej ścieżce

Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski Gospodarka Obserwuj notkę 1

 

 

Diabeł mnie podkusił by zamówić elektroniczną wersję „Pulsu Biznesu”. Człek czyta, krew mu się gotuje i zdrowie traci.

W feralnej, bo piątkowej z 13 grudnia edycji zamieszczona jest historia dwóch przedsiębiorców z Tych. Branża elektroniczna jest szczególnie znienawidzona przez urzędników, ale przecież nikt nie zna dnia ani godziny. Biznesmani byli w swym rzemiośle dobrzy, nawet bardzo, dwukrotnie zajęli czołowe miejsca w rankingu „Gazele Biznesu”. Fiskus doprowadził do zamknięcia ich firmy z powodu zastrzeżeń w kwestii legalności niektórych transakcji ich kontrahentów. Jak wiadomo, w Polsce od 1939 roku mamy odpowiedzialność zbiorową. Zablokowano im konta, bez pieniędzy nie można prowadzić biznesu a i żyć niełatwo. Przedsiębiorstwo musiano zamknąć. Ten marny los urzędnicy zgotowali firmie, jej kilkudziesięciu pracownikom i ich rodzinom. Państwo przestało otrzymywać podatki i wpłaty na ZUS. Za to panie ze skarbówki otrzymały zapewne po kilkaset złotych premii. Działania tyskiego U.S. miały otrzymać jeszcze kontrasygnatę sądową. Wówczas urzędnicy mogli by tłumaczyć, że prokuratura i sąd także miały uzasadnione wątpliwości we wzmiankowanej sprawie. Wnioski o aresztowanie przedsiębiorców za próbę wyłudzenia zwrotu podatku zostały jednak dwukrotnie przez sąd odrzucane.

Co z poczuciem odpowiedzialności za pożogę której dokonały dzielne urzędniczki? Jak się czują sumienia? Czy nowa para kozaczków skutecznie je zagłuszyła? Powiecie Państwo, że to mógłby wiedzieć tylko ich spowiednik. Otóż nie, tę wiedzę możemy posiąść wszyscy - z dalszej części historii. Nasi przedsiębiorcy wrócili bowiem do pracy. Uruchomili nową firmę, znacznie skromniejszą. Teraz już, czujne „biznesowe gazele” wzywały notariusza, by jak, pisze „PB”, „potwierdzał dostawy towarów”. Chodziło tu bowiem o dostawy wewnątrzwspólnotowe, co znów wiąże się ze zwrotem podatku WAT. Obecność notariusza jednak nie wystarczyła, przeciwnie, została odebrana jako okoliczność obciążająca. Wyjaśnianie sprawy trwa już kilka miesięcy, łącznie, od sierpnia br., urząd nie zwrócił firmie niemal miliona złotych. Skarbówka nie ma wyznaczonego żadnego terminu, w którym miałby obowiązek zakończyć postępowanie wyjaśniające, gdyż jak stwierdził min. Rostowski „interesy podatnika zabezpieczone są w postaci obowiązku wypłaty odsetek w przypadku potwierdzenia zasadności zwrotu”. Zatem urząd spraaaaaaawdza i sprraaaaawdza, w końcu za coś się pensje bierze. Tylko kolejna firma nie doczekawszy świtu („nim słońce wzejdzie, rosa oczy wyje”) zmuszona została do zakończenia działalności.

Z kim Fiskus jest na wojnie? Z narodem, skoro spycha ludzi w nędzę, czy z państwem, które zmusza do wypłacania odszkodowań i odsetek oraz dewastuje budżet, zmniejszając wpływy podatkowe?

Ps. Naczelnik Tyskiego Urzędu Skarbowego nazywa się Ewa Langer, tel. do urzędu, gdyby ktoś chciał pogawędzić:+48 32 325-11-00

Polecam się: Dariusz Kozłowski. Cała Nadzieja w korupcji. Felietony i rysunki. Łomianki, Wydawnictwo LTW, 2013, s. 208. Zamówienia: http://www.ltw.com.pl, tel. +48 22 751 25 18 Drodzy komentatorzy, na tej stronie zwalczam przejawy braku szacunku dla bliźniego. Szacunek jest ważny skoro nie umiemy kochać. Myślenie grupowe i partyjnictwo - niemile widziane. Zapraszam wszystkich z ambicjami do suwerenności. Arnold i Polinezja Etiopskie drogi: Odcinek 1 Odcinek 2 Odcinek 3 Odcinek 4 Odcinek 5 Odcinek 6 Odcinek 7 Odcinek 8 Odcinek 9 Odcinek 10 Odcinek 11 Odcinek 12 Odcinek 13 Odcinek 14 Odcinek 15 Odcinek 16 Odcinek 17 Odcinek 18 Odcinek 19 Filipiny: Ania i Józef, czyli seks w małe wiosce Grobowce z pełnym wyposażeniem Synkretyczny taksówkarz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka