Dawid Sieńkowski - Komentator
Tylko prawda jest ciekawa ~ Józef Mackiewicz.
2 obserwujących
11 notek
12k odsłon
  365   0

Dlaczego podoba mi się idea „Wakacji z Konfederacją”?

Politycy Konfederacji promujący "Wakacje z Konfederacją". Fot.: Twitter/Wakacje z Konfederacją
Politycy Konfederacji promujący "Wakacje z Konfederacją". Fot.: Twitter/Wakacje z Konfederacją

W starożytnej Grecji ten, kto nie zajmował się polityką, nazywany był „idiotą”. Nie chcąc nikogo urazić, można stwierdzić, przeglądając chociażby fora internetowe, że dziś częściej takim mianem nazywani są politycy i osoby politycznie zaangażowane. Interesować się państwem, jako wspólnotą, w której żyjemy, a więc jego stanem, to moim zdaniem u każdego choć w marginalny sposób powinna być rzecz pożądana. Dlatego próby dotarcia z przekazem polityków do obywateli na różne, zwłaszcza luźniejsze w formie, sposoby uważam za jak najbardziej właściwe.

Latem 2017 roku wycieczki na plaże nad polskim morzem organizowali politycy Platformy Obywatelskiej. Swoją akcję reklamowali hasłem: „Nie ma wakacji od demokracji”. Obywatele między zapiekanką a gofrem z budki mogli spotkać więc obecnego przewodniczącego PO – Borysa – nomen omen - Budkę czy posłankę Kingę Gajewską. Była to najczystsza w postaci agitacja wyborcza oparta na dobrze już wtedy znanych hasłach o „braku demokracji”, „PiS-owskim reżimie” czy „łamaniu praw człowieka”.

image
Politycy Platformy Obywatelskiej nad polskim morzem w ramach "Wakacji z Europą" w 2017 roku. Fot.: Twitter/Platforma Obywatelska

Organizacja organizacji jednak nierówna. W 2020 roku podobną akcję wakacyjno-polityczną zdecydowali się zorganizować politycy Konfederacji Wolność i Niepodległość. Idea niejako miała kontynuować wcześniejsze cykle spotkań z jednym w liderów ugrupowania – Januszem Korwin-Mikke – w nadmorskich – mniejszych bądź większych - miejscowościach.

Kluczem być może jest więc wyjście do ludzi z pozytywnym, a co najważniejsze – własnym programem, a nie próba obrzydzenia innej partii politycznej czy obozu władzy przy letnim wypoczynku. Tym bardziej, jeżeli w polskich miastach i miasteczkach turystycznych urządza się „Wakacje z Europą”, jakby ten akurat obszar do Starego Kontynentu nie należał, a właśnie taki cel przyświecał kilka lat temu politykom PO.

„Wakacje z Konfederacją” zaczną się 5 lipca, dzień po zaprezentowaniu przez partię programu „Polska Na Nowo”. – Będziemy z Polakami tam, gdzie oni są podczas wakacji. Będziemy rozmawiali, spotykali się, cieszyli i ładowali baterie – zapowiedział na konferencji prasowej poseł Robert Winnicki. Jako pierwsze, odwiedzone ma być przez konfederatów Świnoujście, a potem znad morza politycy przeniosą się nad jeziora i wreszcie w góry.

image
Poseł Robert Winnicki na konferencji prasowej. Fot.: Twitter/Wakacje z Konfederacją

Akcja „Wakacje z Konfederacją” to w moim przekonaniu dobry zamysł, ale o finalnym sukcesie zadecydować może odpowiednie połączenie dwóch najważniejszych przy organizacji jakiegokolwiek wydarzenia czynników – formy i treści. A co przyniesie to partii Konfederacja długofalowo? Na rzetelną odpowiedź na to pytanie, rzecz jasna, poczekać będziemy musieli aż do sezonu wyborczego.

Dawid Sieńkowski
Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka