Blog
Magia obłoków (Magellana)
unukalhai
unukalhai unuk.al.hayah@gmail.com
48 obserwujących 132 notki 194157 odsłon
unukalhai, 13 grudnia 2013 r.

Dlaczego Ziemia?

1442 90 0 A A A

  

Ponoć są takie rzeczy, których nie można sobie wyobrazić.

Nie bacząc na stopień trudności spróbujmy  jednak tak  uczynić z jedną z nich

 

Wyobraźmy sobie zatem, że w jakimś dowolnym miejscu w Polsce jest sporych rozmiarów plac. Najlepiej gdyby był więcej niż sporych rozmiarów. W miastach o taki trudno, więc mógłby  to być teren po byłym lotnisku w jakimś dowolnym miejscu naszego kraju i że na środku tego placu świeci, sporych rozmiarów i kulistego kształtu, żółty chiński lampion. Załóżmy, iż jego średnica wynosi 70 centymetrów, czyli nasz lampion jest kulą o wymiarach, mniej więcej,  typowego stolika kuchennego. A ponadto w odległości 75 metrów od lampionu znajduje się kamyk o rozmiarach średniej wielkości koralika lub grubego śrutu do mocnej wiatrówki. Czyli kamyk ten ma przekrój trochę ponad pół centymetra (6,4 mm). Nawet nie możemy być pewni tego,  czy dostrzeglibyśmy ten kamyk stojąc obok lampionu.  Znakomita większość z nas nie zdołała by go dostrzec, chociaż nie można wykluczyć, iż mógłby to zrobić ktoś o wybitnie sokolim wzroku. 

Taką scenografię możemy sobie łatwo wyobrazić. Pokazuje ona model układu Słońce – Ziemia skonstruowany przy zachowaniu  proporcji w odniesieniu do rzeczywistych  rozmiarów wymienionych ciał niebieskich, jak też odległości między nimi. Wiemy jednak, iż Słońce i Ziemia są elementami dużo bardziej rozległej struktury, zwanej Układem Słonecznym. W pierwszej części tej opowieści postaram się, aby w zaproponowanej skali przedstawić,  jak wygląda otoczenie naszego kosmicznego domu. W budowanym modelu, pomiędzy Słońcem i Ziemią umieścimy jeszcze dwa kamyki. A właściwie to jeden kamyk o rozmiarach prawie dokładnie takich, jak ten symbolizujący Ziemię, który umieścimy 20 metrów bliżej lampionu-Słońca, oraz kamyczek prawie dwukrotnie mniejszy od poprzednich, jeszcze kolejne  30 metrów bliżej. Kamyk i kamyczek w naszym modelu przedstawiają planetę Wenus oraz planetę Merkury. Ponadto Ziemia ma sporych rozmiarów naturalnego satelitę, czyli Księżyc, który przedstawiałby zupełnie malutki kamyczek, a nawet wystarczyłoby do tego ziarnko żwiru o grubości niecałych 2 mm I to ziarnko żwiru znalazłoby się w odległości 20 centymetrów od kamyka-Ziemi.

 Do dalszej budowy modelu potrzebny jest jeszcze jeden kamyk o wielkości, mniej więcej,  połowy kamyka-Ziemi i położony od niego jeszcze o 40 metrów dalej, licząc od lampionu-Słońca. W ten sposób nasz model został uzupełniony o planetę Mars. Rzeczywisty Mars posiada dwa księżyce o nazwach działających mocno na wyobraźnię, bo nazywają się one Strach i Przerażenie
(łac. Phobos i Deimos). Jednak w przyjętej dla naszego modelu skali  nie można  ich przedstawić, gdyż powoduje ona, że obiekt o średnicy 1000 km posiada rozmiar 0,5 milimetra. A Fobos i Dejmos to zaledwie kilkunastokilometrowe bryły skalne. Przy okazji księżyców Marsa warto przytoczyć dygresję. Otóż  istnienie ich zostało „wykrakane” przez Jonathana Swifta w książce pt:  „Podróże Guliwera”. I chociaż  pierwsze wydanie tej książki ukazało się w 1726 roku, to astronomowie wypatrzyli te księżyce dopiero 100 lat później. Ostatni z kamyków umieściliśmy w odległości 115 metrów od lampionu-Słońca.

Wiemy jednak, że nasz model w tym stadium budowy przedstawia tylko fragment rzeczywistego Układu Słonecznego, ale ponieważ mamy do dyspozycji wystarczająco  rozległy  plac, wobec tego możemy kontynuować budowę.  A zatem w odległości 390 metrów od lampionu-Słońca i 315 metrów od kamyka-Ziemi umieścimy średniej wielkości pomarańczę, która przedstawia planetę Jowisz. W porównaniu do dotychczas zainstalowanych  kamyków i kamyczków jest  to gigant o średnicy ponad  siedmiu centymetrów (7,2 cm).W rzeczywistym kosmosie Jowisz otacza kilkadziesiąt naturalnych satelitów (księżyce), ale możemy w modelu umieścić tylko cztery z nich (Io, Europa, Ganimed, Callisto), czyli tylko te, których rozmiary są wystarczająco duże. Niektórzy może wiedzą, że są to tzw. księżyce galileuszowe, czyli zaobserwowane po raz pierwszy przez Galileusza za pomocą układu soczewek (luneta). Księżyce Jowisza znajdowałyby się w różnych miejscach na przestrzeni 15 metrów od planety-pomarańczy. Z kolei w odległości 715 metrów od lampionu-Słońca i 640 metrów od kamyka-Ziemi znalazłaby się trochę mniejsza pomarańcza, a może jeszcze lepiej mandarynka o średnicy 6,0 cm i przedstawiałaby planetę Saturn. Podobnie jak w przypadku Jowisza, prawdziwy Saturn otoczony jest gromadą kilkudziesięciu księżyców, ale ze znanych już powodów moglibyśmy zaznaczyć tylko pięć z nich (Tethys, Dione, Rea, Tytan, Japet). Saturnowy księżyc Tytan, obok księżyca Jowisza Ganimeda, to dwa największe tego rodzaju obiekty Układu Słonecznego. Ich rozmiary są o połowę większe od Księżyca ziemskiego i są większe od planety Merkury. Ponadto większe rozmiary  od ziemskiego Księżyca ma jeszcze tylko jowiszowy Callisto, natomiast jowiszowe Io i Europa mają rozmiary zbliżone do Księżyca. Imiennie wymienione, jak i pozostałe, księżyce Saturna byłyby porozrzucane w odległości do 8 metrów od mandarynki-planety. Możemy nawet umieścić wokół mandarynki wstążeczkę, która przedstawiałaby nam  pyłowe pierścienie Saturna. Jeszcze dalej, nieomal 1,5 km od lampionu-Słońca znajdowałby się orzech włoski o średnicy jednego cala (2,5 cm). To byłaby planeta Uran. Gdybyśmy chcieli dojrzeć ten orzech z miejsca przy lampionie lub kamyku-Ziemi, nie byłoby to możliwe bez pomocy przyrządu optycznego (co najmniej mocna lornetka, itp.). Prawdziwy Uran także posiada  sporo księżyców, a w naszym modelu możemy uwzględnić cztery z nich (Ariel, Umbriel, Tytania, Oberon). Wszystkie znane księżyce zgrupowane byłyby w odległości do jednego metra od orzecha-planety. 

Opublikowano: 13.12.2013 22:37.
Autor: unukalhai
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Na ogół bawię się z losem w chowanego

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • wittek 17, ty nieszczęśliwa ofiaro reform edukacyjnych, napisz skąd wiesz , że to są...
  • Ulryk Niemcy za każdego obywatela Polski, który zginął w II wojnie, podeślą nam jednego...
  • londoncity (18.08., 12:17) no i od Ukraińców (za Chmielnickiego), nie wspominając o...

Tematy w dziale Technologie