PZH podał, że w okresie 16 – 22.11.2009 r. średnia dzienna zapadalność na grypę wyniosła 36, 4 na 100 tysięcy ludności. Tydzień wcześniej wskaźnik ten wynosił 13,47. W okresie 16 – 22.11.2008 r. zachorowalność na grypę wynosiła 1,19. Mamy więc prawie trzykrotny wzrost w ciągu tygodnia i ponad trzydziestokrotnie więcej zachorowań niż w analogicznym okresie zeszłego roku.
Ministerstwo Zdrowia nadal twardo negocjuje zakup szczepionek. Swoją drogą brałem kilka razy w udział w różnych negocjacjach i nie wyobrażam sobie, żeby mogło to aż tak długo trwać. Dochodzi do momentu, kiedy strony powiedziały sobie już wszystko, poczyniły wszystkie możliwe ustępstwa i albo się podpisuje umowę albo do widzenia. Wygląda jednak na to, że w Ministerstwie Zdrowia całymi dniami siedzą naprzeciwko siebie skrajnie zmęczeni ludzie i uparcie wpatrują się sobie w oczy. W dusznej atmosferze padają co jakiś czas te same kwestie: „To co bierzecie odpowiedzialność?”, „Nie bierzemy!”. Jeżeli ci negocjatorzy pracują na podstawie stawek godzinowych, to robią właśnie interes życia.
Przy tak twardych negocjacjach, nie dopuszczam innej możliwości niż negocjacyjny sukces pani minister. Otrzymamy na pewno wagony szczepionek za pół ceny, a firmy farmaceutyczne wezmą na siebie pełną odpowiedzialność za skutki ich stosowania. Tyle tylko, że będzie to na początku kwietnia – długo po sezonie grypowym.


Komentarze
Pokaż komentarze