Moim skromnym zdaniem
!!! Bardzo przepraszam, że chwilowo nie odpowiadam na Państwa komentarze. Wkrótce podam przyczynę _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ "Umiejcie prawidłowo ocenić to, co jest w was i wokół was! Umiejcie wartościować, rozróżniać, wybierać!" JP II
6 obserwujących
49 notek
40k odsłon
361 odsłon

Kto tak zdemoralizował nam lekarzy?

Wykop Skomentuj14

Nie zamierzam bronić lekarzy, ale czy nie warto sobie zadać pytania, kto jest odpowiedzialny za korupcję w tym środowisku? biorący czy dający? który bardziej, a który mniej? a może po równo? Ja z pewnością należę do grona tych nie dających oraz nie biorących, a z medycyną mam tyle wspólnego co większość z nas, korzystam jeśli muszę. Mimo wszystko nie raz dało się zaobserwować niepokojące sytuacje oraz wiele usłyszeć w poczekalniach. Pozwolę sobie przytoczyć kilka z wielu przykładów z własnego życia, kiedy to swego czasu zostałam nazwijmy "wpływową" osobą i nagle wokół mnie zaczęli pojawiać się różni ludzie a w tym także lekarze. Jestem człowiekiem który nie gromadzi przyjaciół na ilość, lecz decyduje o tym serce i rozum, więc ta sytuacja wzbudziła moją czujność, no bo przecież ja się nie zmieniłam a tu nagle z ogromną prędkością wzrasta ilość "przyjaciół". To oczywiste, że każdy z nich czegoś ode mnie oczekiwał. Nawet "mój" lekarz diametralnie zmienił stosunek do mnie i zaczął mnie traktować jak na prywatnych wizytach. Zdziwicie się Państwo, ale to mnie tak irytowało, że zmieniłam lekarza. To oczywiste, że w ten sposób chciał się wkraść w moje łaski by w przyszłości wziąć coś w zamian, a to już nie jest tylko sympatia czy życzliwość a korupcja właśnie. Korupcja, której nie możemy mierzyć wyłącznie na koperty i ich zawartość, ale także poprzez różnego rodzaju usługi i także w drugą stronę, takie jak na przykład: przyspieszenie terminu wizyty, badania na CITO, lekarz osobiście zadzwoni i informuje o wynikach leczenia czy badań itp. a także zapewnia udział w imprezach także pozamedycznych. Wielu z Was zapewne pomyśli, ale frajerka z niej, przecież mogła skorzystać dopóki się dało. Nie dając nic w zamian? Nie. To nie takie proste. Właśnie w ten sposób ludzi się uzależnia od siebie, bo najpierw przyspieszone terminy wizyt, skierowania do najlepszych specjalistów ..., których zresztą można poznać osobiście na tych imprezach (to nie tylko konferencje), by wpaść w szpony ludzi mających złe zamiary. Nie ma nic za darmo. 

Inny przykład, to jak chirurg nie znający bliżej mojej osoby zapisał mnie na zabieg (operacja) z terminem wykonania za 6 miesięcy. Dzwoniłam przez 18 miesięcy dopytując o termin zabiegu aż w końcu przestałam. Fakt, że w tak zwanym międzyczasie szukałam innych specjalistów i ciągłość leczenia była, chociaż innymi metodami. !!! Po trzech latach, tak się składa, że tuż po wybuchu afery "Grodzkiego" odebrałam telefon ze szpitala w sprawie tego zabiegu, z pytaniem czy w dalszym ciągu jestem zainteresowana? Stan mojego zdrowia w tym zakresie znacznie się poprawił i na chwilę obecną zabieg ten nie jest konieczny więc podziękowałam. W tej sytuacji zastanawiający jest termin, sztucznie się wydłużający, i nasuwa mi się przypuszczenie że właśnie dlatego, że prawdopodobnie inni pacjenci chcieli być lepsi ode mnie i mnie podobnych, i przyspieszali swoje terminy kopertami wskakując w kolejkę przede mnie. A lekarz wcale nie dbał o moje zdrowie, tylko o inne i wcale nie moje walory.

Wciąż się zastanawiam nad źródłem korupcji. Kto jest winien? Kto dał temu zjawisku początek? Można sobie tak gdybać jak w sytuacji, co było pierwsze: jajko czy kura, kura czy jajko? jednak ja mam nieodparte wrażenie, że to pacjenci mający złe zamiary i nieodpartą chęć wzbogacenia się kosztem drugiego człowieka , to znaczy:

  1. ktoś, kto "zapłacił" i dostał lewe L4, za które pobrał świadczenie jednocześnie pracując. Można się zastanowić nad formą zapłaty za nienależne L4 strajkujących "hurtowo". Raczej nie wchodzi w grę gotówka lecz długoterminowa zasada wzajemności "ty mnie, ja tobie".
  2. ktoś, kto "zapłacił" i idzie na długoterminowe L4, nie z powodu choroby ale żeby uniknąć odpowiedzialności karnej, aresztu, zwolnienia z pracy ... 
  3. ktoś, kto "zapłacił" i otrzymał nieuprawnioną rentę, pracuje nadal na "czarno" nie płacąc żadnych składek
  4. ktoś, kto "zapłacił" i otrzymał nieuprawnioną kartę parkingową
  5. ktoś, kto zapłacił za wizyty w prywatnym gabinecie lekarskim i otrzymał skierowanie do państwowego szpitala bez terminu oczekiwania + ekstra opiekę

Tego typu usług jest wiele i długo by wymieniać. Z pielęgniarkami jest podobnie, jeśli pacjent wsunie do kieszeni czekoladę to ona od razu jakaś milsza, ale gdzie w tym wszystkim jest chory? Jest, ale na szarym końcu, chyba że "zapłaci". Oczywiście nie można generalizować i nie wszyscy lekarze czy pielęgniarki biorą czy dają łapówki, ale ten margines ZŁA psuje opinię całemu środowisku a przyzwolenie społeczne zachęca innych do kroczenia tą drogą. Tylko częściowo jestem w stanie zrozumieć ludzi bardzo ciężko chorych, ale ratowanie siebie odbierając szansę innym, czy to (poza łapówką - kk) jest moralne? czy moralne jest wyłudzanie nienależnych świadczeń? w konsekwencji czego utrudniony dostęp do nich mają ludzie naprawdę chorzy i cierpiący.

Wszyscy wiemy i widzimy jak jest i jeśli sami nie zrobimy rachunku sumienia i nie wyeliminujemy z naszego życia złych uczynków, to tak będzie do końca świata.

A rząd RP jeśli chce uczciwie odzyskać nienależnie pobrane pieniądze to do rozliczenia jest także chyba całkiem spora grupa tych co wyłudzili od państwa różne świadczenia. Moim zdaniem nie różnią się oni niczym od wyłudzaczy vat-u.

Wszystkich traktujmy jednakowo.

Również w podatkach.

I wypada tu przypomnieć, że lekarze nie płacą VAT-u, a dlaczego? Ponieważ mają dużą reprezentację w parlamencie, która dba o ich interesy.

ICH interesy a nie interesy PACJENTA, który nie ma tam swoich przedstawicieli, gdyż wybrani natychmiast po wyborach zapominają o wyborcy i jego potrzebach. Przypominają sobie o nich przed kolejnymi wyborami i znowu tylko obiecują albo ciut, ciut przychylą się do ich żądań.

Nie można zapominać, że poza pacjentami jest także ogromny wpływ rynku farmaceutycznego oraz handlarzy organów ludzkich. Tak, tak nie zapominajmy o tym. Brrr, skóra cierpnie i włos się jeży na samą myśl.

Nieco większego formatu przewinienia dotyczą kadry kierowniczej placówek medycznych oraz samorządów, w większości właścicieli tych placówek. Gdyby chodziło tylko o korupcję poszczególnych lekarzy na szczeblu lekarz-pacjent, pacjent-lekarz to nie byłoby problemu z likwidacją tego zjawiska.


Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo