Moim skromnym zdaniem
"Umiejcie prawidłowo ocenić to, co jest w was i wokół was! Umiejcie wartościować, rozróżniać, wybierać!" JP II
9 obserwujących
58 notek
55k odsłon
  1567   1

W odpowiedzi na komentarze pod tekstem K Nowickiej Zaszczepiłam się ..."

   Wszyscy udzielający się na tym i każdym innym forum, lepiej lub gorzej ale potrafią pisać, nie dlatego, że sami chcieli się tej czynności nauczyć, ale dlatego, że jest ona obowiązkowa! Obowiązkowa dlatego, że kiedyś, ktoś w rządzie tak zadecydował a potem mamusia pod groźbą kary codziennie rano budziła i nawet czasem za rączkę odprowadzała. Jednak to, że ktoś potrafi pisać, nie znaczy, że wie o czym pisze i że sam rozumie to co napisał. Ale sam fakt obowiązkowości wyeliminował analfabetyzm. Prace nad wynalezieniem skutecznej metody wyeliminowania głupoty, wciąż trwają.

   Podobnie jest ze szczepionkami. Obowiązek szczepień wyeliminował wiele chorób, choćby takich jak gruźlica, na którą lekarstwa długo nie mogliśmy się doczekać. Szczepionka nie wyeliminowała choroby całkowicie ale spowodowała mniejszą ilość zachorowań i mniejszą śmiertelność. Obecnie gruźlicę leczy się skutecznie ale poszukiwania możliwości leczenia trwały od początku pojawienia się choroby. Może warto nad tym wątkiem chwilę się zatrzymać i odnieść do współczesnych czasów pandemii. Gdyby wówczas (w Polsce obowiązek szczepień przeciw gruźlicy wprowadzono w 1955 r. - pierwsze nieobowiązkowe już w latach dwudziestych XXw)- ludzie zastanawiali się czy warto poświęcać się (swoje dzieci) dla innych, bo przecież "ja czy moje dziecko" nie zachoruję, to jaki świat mieli byśmy obecnie? Otóż, zdziesiątkowany przez epidemie i pandemie, nie wiadomo czy w ogóle mielibyśmy szansę się narodzić. Chmm... jeszcze dodać do tego powszechny analfabetyzm. Chyba nie potrzeba wielkiej wyobraźni by "zobaczyć" jak wyglądałby dzisiejszy Świat bez obowiązkowej nauki i szczepień. Te wojny wygraliśmy, ale jak to na każdej wojnie, są ofiary.

  Życie dowodzi, że obowiązek nauki nie każdemu wychodzi na dobre, ale czy on sam o tym wie? Czy jest świadom zagrożeń wywołanych sianiem zamętu na zlecenie (lub z braku rozsądku)? Przecież w każdej sytuacji zagrożenia a zwłaszcza w tych nowych, niepewnych, zaskakujących są ofiary. Niekoniecznie śmiertelne, ale są. Na przykład ofiary powodzi w Niemczech są czymś spowodowane? czy to tylko kataklizm? czy można było się przed nim uchronić? jeśli tak, to kto zawinił? takie i mnóstwo innych pytań zadawać będą sobie teraz Niemcy. I z całą pewnością będą oskarżenia o zaniedbania, a następnie jakieś decyzje zapadną. Możliwe, że o budowie zbiorników wodnych, gdzie przez taką budowę wysiedlani będą ludzie z własnych domostw. Czyż nie będą oni przyszłymi ofiarami niedawnej powodzi w Niemczech czy Holandii czy w Polsce? W takich sytuacjach, mimo solidnych odszkodowań, zawsze jakiś procent tych ludzi buntuje się, ale dobro ogółu zawsze zwycięża. Buntownicy zostają podwójnymi ofiarami, najpierw powodzi a następnie przegranej w walce z systemem. Jedni godzą się z losem inni nie. Tylko, czy oni choć przez chwilę postawili się w roli faktycznych ofiar powodzi (gdziekolwiek by ona była)? i takie nieszczęście spotkałoby ich samych?

   Poszukując możliwie skutecznych rozwiązań, nie znaczy, że nie będzie ofiar. Czasem przypadkowych a czasem na własne życzenie. Zawsze. Na każdej wojnie (także z wirusem) są ofiary ale czyż nie jest tak, żeby mogło być lepiej (bezpieczniej) jednym, drudzy muszą ponieść największą ofiarę? Ofiarę życia. Na każdej wojnie znajdą się także tacy co to zrobią na niej tzw. niezły biznes. Nikt nie chce być ofiarą, dlatego współcześni "biznesmeni" (uważający się za bogów) prowokujący wojnę podjazdową, hybrydową, przy sobie mają inteligentnych i dobrze wyszkolonych "generałów" ale na medialny front wysyłają słabych (nierozumnych), tych którzy nie szanują innych i nie liczą się z życiem innych.

   Uprzedzam przed ewentualnymi oskarżeniami, że powyższy tekst, nie jest obroną interesów koncernów farmaceutycznych lecz wołaniem o rozsądek komentatorów. Swoimi bzdurami siejecie tylko zamęt w interesie tych, którzy robią nieuczciwy "biznes" polityczny lub gospodarczy. Przyczynicie się do kolejnej fali pandemii a tym samym większej ilości ofiar a proces walki z wirusem wydłuży się.

   Nie przeczę, że każdy ma prawo do własnego zdania, może też odmówić szczepienia ale niech nie rozpowszechnia niczym nie potwierdzonych głupot w celu siania zamętu. Na to mojej zgody nie ma. Nie chcesz się zaszczepić, Twoja sprawa ale izoluj się od reszty, która chce normalnie żyć. Szkopuł w tym, że taki typ, świadomie naraża się na zarażenie, a świadome pragnienie bycia ofiarą i sprawcą jednocześnie jest zwyczajną chorobą umysłu, który płata im figle. No i ta pewność, że system sprawiedliwości nie ukarze takiego osobnika jest rozbrajająca.

   Ja za swoje teksty nie oczekuję laurów. Nie dlatego dzielę się opinią, by się komuś przypodobać lub nie. Żałuję jednak, że czynię to w tak znikomym stopniu, jednak z bardzo ważnych przyczyn osobistych wciąż niemożliwe jest więcej. I dlatego też powyższy tekst jest zbiorczą odpowiedzią na dyskusję pod moim komentarzem, pod tekstem pani Karoliny Nowickiej : https://www.salon24.pl/u/karolinanowicka/1149649,zaszczepilam-sie-nie-chcesz-nie-rob-tego

image


Lubię to! Skomentuj94 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości