Przyznam szczerze, że z napisaniem tych kilku zdań zwlekam już ponad miesiąc.
Powód jest dość prozaiczny bardzo łatwo teraz narazić się na przyklejenie łatki, zacofańca, homofoba i katomatoła.
To ulubione epitety wojowników spod tęczowej bandery jakie otrzymuję w mailach, komentarzach i sms-ach.
Jednak jeżeli już to wszystko zostało mi nawrzucane to nie ma co zwlekać ze skreśleniem kilku zdań szumnie nazywanych materiałem.
Co jest podstawowym zawołaniem na wszelkiego rodzaju paradach równości i jakie mądrości przekazują nam mędrcy pokroju Magdaleny Środy?
Otóż mamy dokonać rewolucji moralnej i być tolerancyjni wobec mniejszości seksualnych.
Ja już nie będę powtarzał pytania jak ma wyglądać ta tolerancja? Co mam zrobić, by zasłużyć na miano tolerancyjnego Europejczyka?
Jakoś w całym swoim życiu nie pamiętam bym sekował kogoś za jego orientacje seksualną.
W przeciwieństwie do obecnego przyjaciela i doradcy Janusza Palikota czyli
Jerzego Urbana, który zaprzeczał prowadzeniu akcji „ Hiacynt” mającej na celu inwigilację i zakładanie kartotek osobom homoseksualnym przez tow. Kiszczaka. Urban o tym wiedział i nawet pochwalał, ale w swoim stylu kłamał na konferencji prasowej zapytany o to.
Musiałem o tym napisać, by uświadomić zwolennikom Ruchu Palikota, że oprócz przedstawicieli środowisk LGBT są tam również takie osoby, które uważały osoby homoseksualne za potencjalnych przestępców.
Teraz już do kwestii izolacji.
Można czasem usłyszeć od zatwardziałych przeciwników hasła o konieczności izolowania mniejszości seksualnych. Zazwyczaj są to głosy mało słyszalne i nie warte dyskusji.
Jedyne z czym spotykają się takie postulaty to potępienie i to ze wszystkich stron.
Skąd więc ten tytuł o izolacji?
Natrafiłem na kilka informacji, które wprawiły mnie w osłupienie.
W kraju, który pod rządami socjalisty Zapaterro zajęto się rewolucją moralną, a całkowicie zapomniano o gospodarce Hiszpanii pojawiły się postulaty tworzenia miejsc tylko dla homoseksualistów.
I tak w Barcelonie powstał hotel Axel dla takiej właśnie grupy docelowej.
W tym samym kraju powstaje dom spokojnej starości dla homoseksualistów i lesbijek.
Takim samym tropem poszedł Nowy Jork i powstaje tam luksusowy hotel The Out Nyc.
Co łączy te wszystkie miejsca i powstanie tam tych obiektów?
Wszędzie tam są dozwolone związki jednopłciowe i panuje ogólne przyzwolenie na zakładanie rodzin przez pary homoseksualne.
Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że wygrana walka o spełnienie swych postulatów nie zaspokoiła dążeń i życzeń zainteresowanych.
Teraz pragną stworzyć sobie swoje luksusowe miejsca przeznaczone tylko dla siebie bez tego całego heteroseksualnego tłumu.
Spójrzmy na to z punktu widzenia poprawności politycznej.
Wyobrażacie sobie budowę hotelu z zastrzeżeniem, że jest on przeznaczony wyłącznie dla heteroseksualnych?
Przecież rozpętano, by piekło. Manifestacjom i kampanii przeciw homofobii nie byłoby końca.
Inwestor skończyłby na sali sądowej, a ostracyzm jakim zostałby otoczony zakończyłby się jego bankructwem i wilczym biletem w świecie biznesu.
I tak już na marginesie zastanawia mnie po co po tylu latach upominania się o tolerancję ci ludzie chcą tworzyć sobie getta?
W Polsce jeszcze nie mamy do czynienia z tak daleko posuniętym zjawiskiem, ale pierwsze jaskółki już się pojawiły.
Nie mówię tu o klubach nocnych dla gejów, bo to nie jest sformalizowane zapisem urzędowym, ale już pomysł stowarzyszenia „ Tęczowa trybuna „ by organizatorzy meczów podczas Euro 2012 wyznaczyli specjalne sektory dla kibiców homoseksualnych jest już takim pierwszym przejawem lekkiego szaleństwa.
Z zainteresowaniem będę obserwował jak to wszystko będzie się dalej rozwijać i czy przypadkiem jeden z kabaretów nie miał racji w swym skeczu mówiąc prześmiewczo, że Holandia jest zacofana, bo tam jeszcze dopuszczają małżeństwa między kobietą i mężczyzną.


Komentarze
Pokaż komentarze