DelikatneChusteczki DelikatneChusteczki
551
BLOG

O złotym ryżu, nocniku, marchewce i czkawce

DelikatneChusteczki DelikatneChusteczki Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 33

Cały ten rozgardiasz, wymieszany z zamętem w sprawie żywności z roślin genetycznie modyfikowanych(nie żywnościgenetycznie modyfikowanej) skłonił mnie do pewnego wniosku.

Nasza aktualna wiedza o właściwościach genetycznie modyfikowanych roślin wystarcza by stwierdzić, że są niesamowicie przydatne i wydajne. Zalety roślin, które spryskane preparatami na szkodników, rosną niewzruszone, podczas gdy wszelkie stonki i tym podobne padają jak... muchy, są nieocenione. Nie wchłaniają one przy tym niebezpiecznych dla człowieka chemikaliów, dlatego też nie są dla nas zagrożeniem.

Przydatnością złotego ryżu jestem wręcz oczarowany. To pierwszy z brzegu przykład, który pokazuje jak wiele dobrego może dać żywość z roślin genetycznie modyfikowanych. 

Ale. Bo ale oczywiście zawsze jest:

Uprawa tych roślin wiąże się z pewnym ryzykiem. Ryzykiem, które bardzo trudno przewidzieć i którego skutki mogą być bardzo destrukcyjne. Przeciwnicy mówią o nieprzewidywalnych zaburzeniach równowagi środowiska, wymieraniem naturalnych gatunków, niezwykle ważnych dla łancucha pokarmowego szkodników.

Ryzykiem jest to, że negatywne skutki spożywania, dotychczas niepotwierdzone(z tego co wiem), mogą pojawić się za kilkadziesiąt lat, kiedy już cały czas będzie wcinał genetycznie modyfikowaną sałatkę i pomidory. Możemy obudzić się z ręką w nocniku.

Co jest moim powodem do zmartwień? To, że ludzie mają niezaprzeczalny, udokumentowany talent do masowego wręcz produkowania potencjalnie cudownych wynalazków i do równie masowego(przy czym to słowo nie jest użyte przypadkowo) nieumiejętnego korzystania z dobrodziejstw jakie owe wynalazki im oferują.

Dynamit, proch(nie ten chiński do fajerwerków), energia atomowa. Ostatnio nabieram przekonania, że nawet rozwój technologi informatycznej przyniesie ludzkości więcej szkody niż pożytku. Ale o tym kiedy indziej.

Pytanie jest proste. Jak, mając na uwadze fakt wcześniej przeze mnie podany, zapewnić bezpieczestwo i kontrolę przedsięwzięciu jakim jest możliwość uprawy genetycznie modyfikowanych roślin? Jak zniwelować ryzyko tego, że marchewka może odbić nam się czkawką? Czy możni tego świata będą na tyle odpowiedzialni by na skalę światową wprowadzić hodowlę GMO?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Technologie