Ludzie strasznie starają się nadrobić elokwencją. Słucham dzisiaj przy kolacji (chyba RMF): "Odwołali mecz a my mamy karnety. I bynajmniej powinni nam oddać za te mecze".
Dobrze, że bynajmniej nie przeklinał na Tuska. Sam Tusk podobnie jak bohater wypowiedzi, stara się nadrobić elokwencją. Stworzyć iluzję rządu aktywnego i trzymającego rękę na pulsie. Oczywiste, że ta wojna na stadionach to pic na wodę.
Nie ma już poważnych tematów, zastępuje się je sztucznym gadaniem. Niebezpiecznie szybko zbliżają się wybory i Tusk, stosując taką taktykę, może dowieźć poparcie społeczeństwa do jesieni.
A to już bynajmniej nie są żarty.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)