Pojechali po skrzynki, wrócą z zardzewiałym wrakiem samolotu, który leżał w błocie, przykryty brezentem ponad rok.
Mam wrażenie, że próbuje się mi wmówić, że strona polska coś robi. Tymczasem co ona robi?
Koncentruje swoje wysiłki na sprowadzeniu właściwie już bezużytecznego wraku samolotu. Wrak bez skrzynek jest stertą żelaza tylko. Nie posiada siły dowodowej porównywalnej z zawartością czarnych skrzynek.
Zasłona dymna, ciekawe do czego doszedł Miller z komisją.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)