To, że to co mówi to nie są żadne rwelacje nie ma znaczenia. Wszyscy to wiemy, ale z ust Oleksego ta wiedza nabiera innej wagi. Muszę tutaj odwołać co dawniej twierdziłem, ze "lewak nigdy prawdy nie powie" okazuje się, że powie, ale prywatnie. I ktoby się spodziewał, że Gudzowaty stanie mężem opacznościowym dla naszego skołowanego kraju, a wszystko przez tą jego podejrzliwość. Obawiam się jednak, że spłynie to po lewiżnie jak psi sik po słupie i już z pomocą postępowych dziennikarzy będą nam znowu wmawiać rozmaite pierdoły o tym jak są świetnie wykształceni i jak bardzo im leży na sercu dobro obywateli i państwa wedle sprawdaonej formuły: "żeby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej". A może jest to kolejny trick propagandowy szykujący nas na przyjęcie zupełnie nowego kierownictwa zjednoczonej lewizny. Kierownictwa jeszcze w kraju niezananego, nieskompromitowanego.
Nic jednak nie mąci mojej radości, ze pokrywka tego szamba jednak puściła i bardzo będzie trudno to łajno na powrót ukryć.



Komentarze
Pokaż komentarze (23)