W epoce „Big Brother” wyszło na jaw, że niewiele potrzeba, by stać sie popularnym. Status gwiazd, dawniej zarezerwowany dla ludzi szczególnie utalentowanych, dostępny stał się dla każdego parobka, który odpowiednio długo wytrzyma na wizji.
Idolką młodych dziwczyn stała sie Paris Hilton, kiedy jej niedyskreny kochanek umieścił ich igraszki w Internecie. Spowodowało to szalony wzrost zainteresowania jej osobą, a to wystarczy. Posypały się propozycje ze strony TV i szereg głupawych programów, które stały sie wynikiem owej popularności. Takie czasy, dawniej panienka z aspiracjami wolałaby żeby jej pęcheż pękł, niż by sie miala zapytać gdzie jest toaleta. Dzisiaj zdobywa sie „salony” informacjami o tym, że się ma życie intymne. Im więcej tych informacji tym lepiej.Najpopularniejszym politykiem jest obecnie Oleksy. Wystarczyła odrobina szczerości. Zapowiedzi „spin doctors”, że to koniec jego kariery można sobie w buty wsadzić. Jest wszędzie, wczoraj słuchałem go w „Akademii Rozrywki” gdzie został zaproszony przez Marię Czubaszek. Partie polityczne specjalnie dla niego luzują profil, byleby zechciał wstąpić. To jest podpowiedź dla Donalda T. Jak sie zdobywa tak upragnioną popularność. Oleksy nie jest nawet w połowie tak przystojny jak Donald a mimo tego... jest chyba nawet bardziej popularny niż Kokonowicz.
50
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (8)