Od purytańskiego traktowania życia jako pokuty, gdzie mąż i żona nigdy nie widzieli siebie nago, a seks był jedynie obowiązkiem prokreacji.
Do rowiązłości jaką znajdujemy w Berlinie w latach dwudziestych. Można tam było kupić każdy rodzaj seksu, powstał nawet instytut (podobno naukowy) zajmujący się seksem w jego wszystkich odmianach. Obrazki jakie nam w swoich sztukach przedstawia Bertold Brecht, czy niemieckie kino z epoki w takich filmach jak „Błękitny Anioł”, dosyć dokładnie oddają obraz epoki.Między tymi dwoma biegunami znajduje się gdzieś moralność uniwersalna, jeśli jest coś takiego.Generalnie każdy rozumie, że sprzedawanie swoich dzieci na seks jest niemoralne, ale jakoś nie wszyscy. Dla pieniędzy stręczono dzieci od czasów helleńskich do dzisiaj. W średniowieczu oddawano dzieci do „zamku” żeby miały lepsze życie. Znana jest historia arystokraty francuskiego, Gillesa de Rais, sojusznika (pomocmika) Joanny d’Ark. Właściciel szeregu zamków, zawsze miał gromadkę dzieci swych poddanych w zamku swojej rezydencji. Żadne z nich nie przeżyło dłużej niż kilka miesięcy. Wspomniałem już o Berlinie, gdzie za pieniądze można było w latach dwudziestych kupić każdego bez względu na wiek i płeć w celach seksualnych. W Polsce gdy szwedzka firma stawiała kombinat w Policach, matki odprowadzały córki do hotelu robotniczego.Czyli moralność nie jest czymś uniwersalnym. Nie zależy to od epoki, oraz znaczy, że nie rodzimy się moralni. Zatem moralność jest cechą nabytą.
Najwyraźniej strach powstrzymuje nas przed popełnianiem uczynków uzanwanych za niemoralne, często beztialskie. Syndrom zwyciezkiej armii, dotyczy zarówno „wysoce cywilizowanych” Niemców, jak i pół-dzikich chord sowieckich, czego niestety Polacy doświadczyli na własnej skórze. Kto będzie sądził zwyciezców? Znamy wybryki „kibiców” piłkarskich, a szczególnie slynna z ich wybryków była Anglia, do czasu gdy miejscowa polcja nauczyła się ich wyłapywać z tłumu.Rodzice, szkoła, społeczeństwo, to brzmi jak frazes, ale nikt ich nie zastąpi. Ktoś małemu musi wytłumaczyć żeby tak traktował innych, jak sam chciałby być traktowany, a to przecież, chociaż jest dobrym początkiem, nie wyczerpuje tematu.Tu dochodzę do znaczenia religii w społeczeństwie. W zależności od miejsca na Ziemi będzie to różna religia, ale właśnie ona będzie wytyczać granice, do których wolno się posunąć. Co najciekawsze to to, że generalnie rzecz biorąc zarówno szaman z Afryki, ksiądz z Wólki, imam z Jakarty, rabin z Jerozolimy - uczą podobnie. Nie zabijaj, nie kradnij, nie kłam....Co więc powoduje „siłami postępu”, że wszędzie ich głównym wrogiem stała sie religia,(„zacofanie religijne” żeby być bardziej dokładnym)? Oglądałęm izraelski film o religijnej dziewczynie, która prawdziwej radości zaznała gdy zdradziła męża z lokalnym play-boyem, filmów i książek o nieszczęściach córek, którym rodzice wyznaczyli męża nie zliczę w naszej filmografii i literaturze, opresja kobiet w Islamie jest samograjem propagandy postępu. I z tego powodu, że ta czy owa panienka nie znajduje zadowolenia w łóżku – powstaje konkluzja - nie ma Boga. Dowód prosty i logiczny. Ile widziałem filmów o dziewczynach z Irlandii, które „musiały” jeżdzić za liberalną granicę w celu przeprowadzenia skrobanki, bo ciąża i dziecko przeszkadzały im w slończeniu szkoły i robieniu kariery. Nie ma tam pytań o chierarchię wartości bo to jest jakby oczywiste. JA jest najwyżej, ale w tej sytuacji nie ma miejsca na Boga, no bo jak ma być, Ja i Bóg?Zaczynam też rozumieć tą lewacką skłonność do wybaczania. Nie ma to nic wspólnego z chrześcijańskim miłosierdziem. Oni wybaczają sobie sami. Z tego powodu Ginter Grass ma wybaczoną SSowską przeszłość, bo na tym tle UBeccy donosiciele, którzy „nic nikomu nie zrobili” a mogli stracić prawo jazdy, lub nie dostać paszportu, wyglądają znacznie korzystniej. Jeszcze doczekamu się tłumaczeń profesorów, że nie robili nic złego, a za to dane im było by mogli młodzież uczyć. Ostatnimi laty lansowano teorię, że pierwszy milion trzeba ukraść. Taśmy Oleksego potwierdzeją ogólnie znaną tezę, że politycy kłamią nam w żwye oczy. Zastanawiało mnie od dawna to lużne podejście do moralności na lewej stronie polityki, oraz relatywnie wysoka jej popularność.I nagle zrozumiałem, to dziecinnie proste:Kiedy zlikwidujemy dziesięć przykazań,
To automatycznie każdy staje sie porządnym człowiekiem.
http://demencja.salon24.pl/index.html
wooloomooloo@poczta.fm



Komentarze
Pokaż komentarze (13)