Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1
144
BLOG

KOMUNIZM I KRZYWDA LUDZKA

Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1 Polityka Obserwuj notkę 2

Największym kłamstwem komunistów jest ich rzekoma walka z ludzką krzywdą.

 

Praktycznie od Rewolucji Październikowej do dzisiaj, historia komunizmu to jedno pasmo nieszczęść i ofiar.

 W samej Rosji Sowieckiej, wedlug historyków rosyjskich, doliczono się ponad 60 milionów. W kambodży 2do 3 miliomów ludzi (prawie połowa populacji)W Wietnamie trudno oddzielić ofiary komunizmu od ofiar wojny.W Chinach – nie ma danych, ale proces trwa nadal (obecnie w celu zrobienia miejsca dla businessu)

W Korei Północnej, nie ma danych, wiemy, że panujący tam głód dziesiątkuje miejscową ludność.

 

Mieliśmy rządy komunistów w Nikaragui, gdzie pod wodzą Daniela Ortegi komuniści zabrali się za wprowadzanie „sprawiedliwości społecznej” w 1979. Nie mam zamiru wmawić nikomu, że był to kraj mlekiem i miodem płynący przed dojściem komunistów do władzy. Była to typowa południowo-amerykańska dyktatura. Tym niemniej  po odejściu Sandinistów, Nikaragua jest najbiedniejszym państwem na kontynencie. Trudno oddzielić ofiary wojny domowej od ofiar systemu.

 

Kolejnym państwem, na które komuniści położyli swą łapę, jest Angola. Aby utrzymać komunistyczny rząd w tym państwie blok komunistyczny posyłał tam pomoc finansową, czyli pieniądze potrzebne na prowadzenie wojny domowej i utrzymanie wojska kubańskiego (taka „bratnia” pomoc jaką pamiętamy z Węgier w 1956 i Czechosłowacji w 1968, oraz jaką straszono nas w PRL w 1981). Wojna domowa trwała tam 30 lat.

 

W 1999 niepodległość po indonezyjskiej okupacji odzyskał Wschodni Timor (na północ od Australii). Radość nie trwała długo,  premier, komunista Mari Alkatiri prowadził od objęcia urzędu politykę umacniania się na stanowisku. Potajemnie zbroił partyzantkę komunistyczną, prowadził czystkę w armii (coś tak jak ojciec Cimoszewicza w PRLowskim Ludowym Wojsku). Doprowadziło to do kryzysu w 2006. Na szczęście tym razem ONZ przybyła z pomocą, ale komuniści wcale się nie poddają. Jest to kolejny przykład komunistycznego uszczęśliwiania narodów.

 W Australii w latach siedemdziesiątych, w demokratycznych wyborach wygrała Australijska Partia Pracy pod wodzą Gough’a Witlama.  Facet był zafascynowany tym zobaczył w ZSRR. Skutki jego reform są odczuwalne do dzisiaj. Został zwolniony ze stanowiska przez Gubernatora Generalnego, kiedy Senat zastopował wydatki rządu lewicy. W zasadzie dopiero pod prawicowymi rządami John’a Howard’a Australia wyszła na ekonomiczną prostą.Wygląda na to, że nawet w zamożnym państwie komuniści produkują własnych wyborców wpychając ich w nędzę. Im więcej ludzi biednych tym więcej można im obiecać. W Australi odbywa się to również przy pomocy importu wyborców. Lewica importuje niewykwalifikowaną biedotę, prawica fachowców. Czy jest na Świecie choć jedno państwo po dziewiędziesięciu latach od Rewolucji Bolszewickiej, gdzie ludziom żyje się lepiej w systemie „sprawiedliwości społecznej”?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka