Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1
29
BLOG

To taki kiepski teatr

Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1 Polityka Obserwuj notkę 2
Jeszcze półtora roku temu Polacy głosowali na anty-komunistyczną, czy jak kto woli anty-PRLowską koalicję PO-PIS. Taki wizerunek obu partii kreowali ich przywódcy i pewnie zakulisami sztaby fachowców od public relations. Zadziałało to wyśmienicie, tak zwana „prawica” zdobyła ponad 61% mandatów i już mogło się wydawać, że nic nie uratuje złodziejskiej sitwy byłych PZPRowców i Ubeków od ostatecznego upadku i wstydu na jaki zasłużyli w wolnym Państwie Polskim. Mogło się tak wydawać, bo potraktowaliśmy hasła i obietnice wyborcze dosłownie, tak jak się tego spodziewali inżynierowie od PR obu ugrupowań, co wskazywałoby na fachową robotę. Szczególnie promotorzy PO zasługują na uznanie, ponieważ udało im się doprowadzić do częściowego wybaczenia przez wyborców kompromitującego, w oczach spodziewających się dokończenia procesu wyzwolenia Polaków, udziału władz PO w zmachu na rząd Olszewskiego znanego jako „Nocna Zmiana”. Ale jak głosił Michnik „tylko krowa nie zmienia poglądów” , więc może udział Tuska i innych w tamtej aferze był spowodowany po trosze naiwnością i wiarą w przywódczą mądrość „legendy” Solidarności – Wałęsy. Przez cały czas po wyborach tłumaczono wyborcom, że spodziewana koalicja nie powstała z powodu, między innymi, wojny propagandowej w czasie wyborów prezydenckich. Rozczarowanie takim obrotem sprawy podzieliło elektorat anty-PRLowski. Ciągle jednak wyborcy PO, a w każdym razie spora ich część wierzy w „prawicowość” PO bo ciągle takie hasła zdobią oblicze propagandowe tej partii. Kiedy jednak w czasie wyborów do władz lokalnych PO odmówiła współpracy z PIS na rzecz kooperacji z każdą partią, która PISem nie jest, a głównie z SLD (własciwie reanimowaną PZPR po dołączeniu „Demokratów” pod zmyłkowym skrótem LiD), powinno to dac do myślenia choćby tym wyborcom, którzy dali się nabrać za pierwszym razem.Od tamtej pory wysiłki szefów PO przypominają kiepski teatr. Grają coraz słabiej, jakby nie wierzyli w swoje prawicowe role. Nie bardzo rozumieją co grają, skoro czują co innego. Mieliśmy ostatnio kompromitującą obronę posłanki SLD (a po to właśnie zostali wybrani, żeby skończyć ze złodziejstwem i korupcją). Kompromitującą dwa razy, pierwszy - to sama obrona posłanki przed prawem, drugi – to tłumaczenie się ze swojej niby pomyłki (co oni robią w Sejmie skoro nie rozumieją na co, lub przeciwko czemu głosują).Dzisiaj mamy „Anytraport” PO, który ma zaszkodzić Macierewiczowi, a być może Prezydentowi, a faktycznie jest nową deklaracją ideową PO. Samo założenie tego antyraportu jest rżnięciem głupa, udawaniem, że eliminacja agentów byłego okupanta szkodzi państwu. Szkodzi, ale nie Polsce. Jest to jednak wyraźny, kolejny krok w stronę sojuszu z SLD, znanego dawniej jako PZPR. „Nocna Zmiana” nie była więc żadną naiwnością, była po prostu linią obrony umowy jaką władze okupacyjne w PRL zawarły z legalną „nielegalną opozycją” w celu zmiany ustroju i zabezpiecznia zdobyczy władzy ludowej po wyjściu wojsk sowieckich z Polski. Coraz trudniej będzie fachwcom od PR wmówić nam, że PO to ciągle prawica. PRAWY to ktoś kto nie kłamie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka