Staje się pomału frontem (front - modny wyraz w czasach generała) obrony PRLu. Każdy kto czuje się zagrożony w jakikolwiek sposób prawdą o sowieckiej kolonii zwanej PRL, staje sie automatycznie członkiem tego frontu.
Kwaśniewski zapowiedział założenie Komitetu Obrony Praw Człowieka, a nawet całej grupy ludzi, ktorym nie podoba się grzebanie w PRLowskiej przeszłości. Obawiają się, prwdopodobnie słusznie, że będzie to powodem dyskredytacji sporej gromadki dzisiejszych „autorytetów”. Już się zaczęło, na razie jeszcze dosyć małe płotki ujawniane są jako trybiki Ubeckiej pajęczyny.
Do dyskusji na temat obrony generała włączył sie również pierwszy sekretarz KPZR Gorbaczow, ten który zwrócił nam wolność po rozmowach z Michnikiem. Tu na margginesie warto przypomnieć rok 1956 kiedy polscy komuniści zapewniali Chruszczowa o lojalności innego więźnia komunizmu – Gomułki, ponieważ zapewnienia kolejnej „ofiary” komunizmu – Michnika, że nic nie zagraża interesom ZSRR dały równie pozytywny efekt, a faktem dotrzymania słowa może być „Nocna Zmiana”, kiedy siły postępu nie dały podnieść głowy „karłowi reakcji”. Jednego czego Michnik nie mógł przewidzieć, to fakt że ciemny naród nie będzie się cieszył błyskawicznym rozwojem fortun swoich wybrańców i w demokratycznych wyborach zagłosuje wbrew podsuwanych mu sądaży. Gdy siły postępu jednoczą się w walce ze wspólnym wrogiem ,jakim wydaje się być rząd PIS, a bracia Kaczyńscy w szczególności, warto przypomnieć sobie przemówienia Gomułki bo nowe wraca, a propaganda PRLowska wmawia młodszym Polakom, że wraca znienawidzona przez michnikowszczyznę era tego nudnego pierwszego sekretarza. Starsi naturalnie się na to nie nabiorą. Proces Generała to będzie process całej epoki PRL. Spodziewam się po nim prawdy o państwie, które było wrogiem własnego narodu, będąc wasalem narodu szczególnie wrogiego Polsce, Polakom, a w szczególności polskiej państwowości. Jest to bardzo ważny proces. Niejednokrotnie dopominałem się tutaj prawdy o sowieckiej okupacji i tym szczególnym rodzaju przyjaźni, który rpzpoczął się od ludobójstwa, faktycznie likwidacji Polski jako samodzielnego narodu i państwa. Istnienie PRL paradoksalnie zawdzięczamy Hitlerowi, który napadł w 1941 na ZSRR. Ta napaść uratowała tych Polaków na kresach, których Stalin nie zdążył do tej pory zamordować lub wysiedlić. Napaść Hitlera spowodowała to, że polska państwowość stała się kartą przetargową w rozmowach ZSRR z nowymi sprzymierzeńcami Stalina, Anglą i USA. PRL od początku do samego końca rządzona była przez sowieckich pachołków. Wiemy, ponieważ Rosjanie za Jelcyna otworzyli archiwa na kilka tygodni, że nie planowali oni „bratniej pomocy” swoim wasalom w PRL w 1981. Złożyli wprowdzenie kresu samowoli Polaków w ręce swoich ludzi na miejscu w PRL pod światłym, a jak twierdzi Michnik - honorowym dowództwem Jaruzelskiego i Kiszczaka.Proces Jaruzelskiego to symboliczny proces zbrodni PRL.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)