Quisling został stracony, a członkom jego narodowo-socjalistycznej partii i ich rodzinom wydano zakaz dostępu do stanowisk publicznych, w tym pracy w mediach i oświacie.
Bolesław Bierut członek KPP, uchronił się od śmierci w 1938, kiedy Stalin po swojemu rozwiązał tą partię, ponieważ siedział wtedy w więzieniu za, jak to ładnie piszą, „działalność polityczną”, czyli za szpiegowanie i dywersję na rzecz ZSRR.Kiedy wojska sowieckie zajęły tereny Polski, Bierut przydał się Stalinowi jako „bezpartyjny”, co było atutem propagandowym w mającym zmylić Polaków.Do PZPR zapisał się po uchwaleniu konstytucji PRL, wedle której zlikwidowano urząd prezydenta. Został pierwszym sekretarzem PZPR i premierem marinetkowego rządu.Sowiecki okupant nie krył jednak nieanwiści do polskości. Nagłaśniane były procesy polskich patriotów, co miało zniechęcić do podejmowania próby organizowania ruchu oporu. Nie przeżył przyjacielskiej podróży do Moskwy, kiedy władze okupacyjne zmieniały styl sprawowania władzy w okupowanych państwach. Nie przeszkadzalo to im jednak urządzić rzezi na Węgrzech, aby przypomnieć innym okupowanym koloniom kto jest faktycznym władcą w „obozie”. Zastąpiono go „ofiarą” komunizmu, przedwojennym komunistą.
Władysław Gomułka, jako „ofiara” systemu zdobył niekłamane poparcie Polaków. Zaświtała nadzieja. Zmienił się też sposób sprawowania rządów w kolonii. Przeciwników politycznych nie sądzono już publicznie, ale ukratkiem. Spotykały ich dziwne wypadki, pobicia przez chuliganów, a w najlepszym wypadku koniec marzeń o jakiejkolwiek karierze. Potrafił również pokazać „silną rękę”, zbty silną jak na nowe metody rządenia. Masakra stoczniowców w 1970 otworzyła drzwi do władzy kolejnemu figurantowi władzy radzieckiej. Kiedy wojsko ministra Jaruzelskiego strzelało do stoczniowców, Jaroszewicz prowadził w Moskwie pertraktacje, w wyniku których towarzysze z Łubianki zgodzili się na kandydaturę nowego namiestnika.
Edward Gierek doszedł do władzy jako „dobry gospodarz” ponieważ był sekretarzem PZPR na Śląsku i nie zdążył jeszcze zaprzepaścić dobrej roboty jaką w tym rejonie wykonał Jerzy Ziętek - patriota śląski od przedwojny (Pierwszej Wojny). Okres Gierka cechuje dlsze rozlużnienie ideologiczne. Komunizm staje się najwyrażniej uciążliwym balastem dla ekipy, która chciałaby „coś z tego mieć”. Władza robotników nie strzela więc do strajkujących, jedynie się ich pałuje. Upływa pomału data ważniści komunizmu, a sieć konfidentów UB stale informuje o stanie umysłów. Elita praktycznie już wymieniona co gwarantuje kontrolę umysłów w kolonii bez uciekania się do drastycznych metod.Kolejna próba wymiany ekip, wymyka się jakby z rąk. Niby wszystko jest jak zaplanowano, ale nikt nie przewidział tak masowego zaciągu do „Solidarności”. Polacy zagłosowali przy pierwszej możliwej sposobności, zapisując się do wolnych związków, przeciwko sowieckiej okupacji. Właściciel kolonii oraz inne marionetkowe rządy niezwykle się zaniepokoiły. W tym momencie pojawia się mąż opacznościowy, sprawdzony już wcześniej w 1970, a jeszcze wcześniej w latach 45-57 jako kapitan LWP likwiduje resztki oporu przeciwko sowieckiej okupacji.
Wojciech Jaruzelski bierze w 1981 całą władzę. Nie jest to już dyktatura proletariatu, ale jego własna. Ofiar jak na zwyczaje sowieckie – niewiele.Cieszą się towarzysze radzieccy i są mu wdzięczni, do tego stopnia, że jeszcze w zeszłym roku obecny szef KGB dał mu medal za zasługi wojenne w tej wojnie, która zaczęła sie w 1941.
Mamy więc ciągłość władzy okupacyjnej. Mamy również niepodległość. Mamy kłopoty, kłopoty spowodowane tym, że po odzyskaniu niepodległości nie zrobiliśmy tego co Norwedzy.
Nie chodzi mi o pluton egzekucyjny dla generała, chodzi mi tylko o zlikwidowanie ze świadomości tych Polaków, którzy do dziś wierzą w niepodległość PRL, tego straszliwego w skutkach kłamstwa.
Polska jest najbiedniejszym państwem w UE ponieważ była sowicką kolonią. Była państwem eksploatowanym jak kolonia. Moskwa zabroniła na samym początku przyjęcia planu Marshala i przez cały okres trwania władzy sowieckiej pilnowano by się nie rozwinęła za bardzo. Winą kolaborantów jest właśnie to, że bardzo skutecznie tego pilnowano. Wspomniałem Jerzego Ziętka, ktory po to zapisał się do PZPR aby chronić ukochany przez niego Śląsk, warto przypomnieć anonimowych działaczy z terenu Mazur, którzy pobudowali tam drogi, których tam nie było. Tak tak, to nie są drogi poniemieckie, to organizowali zapaleńcy – patrioci. Mogli również wysocy rangą namiestnicy sowieccy zrobić coś dobrego dla kraju i jego obywateli. Mogli ale nie chcieli. To byli ludzie Moskwy, a tam dbano o to żeby Polska w siłe nie urosła. Sowieci mają fobię od czasu „Cudu nad Wisłą”. Widać to do dzisiaj po ich nerwowych reakcjach na niezależny od nich rząd, na rozmowy o „tarczy”.
Putin rozpoczął wielki dzieło odbudowy imperim. Potrzebny nam proces PRL i jej ostatniego namiestnika.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)