Ledwo rozpoczęła się dyskusja o tarczy antykakietowej, a już PRLczycy troszczą się o tradycyjną przyjażń polsko-radziecką. W obecnych czasach jedynie kompletni analfabeci polityczni wierzą w dobre intencje państwa rządzonego przez KGB. Nasuwa się więc pytanie o prawdziwe intencje oświeconych w końcu polityków i dziennikarzy, którzy zupełnie serio straszą Polaków Rosją. Od czasu gdy jesteśmy w NATO, rosyjska siła wymierzona jest w Polskę, a jak wiemy z materiałów Kuklińskiego była wymierzona jeszcze długo przad upadkiem Paktu Warszawskiego.
Sama reakcja Moskwy jest wystarczającym argumentem za obecnością "tarczy", a dobrze byłoby mieć na dodatek ze dwie amerykańskie dywizje na naszym terytorium.
Rosją ciągle rządzi KGB. Pochowali tam właśnie Jelcyna, a znim nadzieję na jakąkolwiek demokrację.
Najbardziej zastanawia cisza ze strony POwskiej opozycji. Nie mają zdania?
Wygląda na to, że znowu jedyną opozycją jest PZPR pod nową nazwą.
"Tarcza" nawet brzmi jak symbol.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)