Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1
28
BLOG

ZA NASZE PIENIĄDZE

Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1 Polityka Obserwuj notkę 20
W „retro-konkursie” Jedynki Polskiego Radia od wczoraj pytaniem dnia jest bohaterka piosenki Alibabek „Walentyna” Pytaniem dnia jest: „Kto jest bohaterką piosenki Alibabek?” Skłoniło to mnie do sięgnięcia pamięcią do tych „pogodnych” lat. Było biednie. Było szaro. Było smutno. Nieliczni właściciele prawdziwych dżinsów (jeans ciągle nie mam pojęcia co obowiązuje w kraju, oryginał czy spolszczenie) przechadali się z dumą drażniąc ubranych w „szariki” kolegów I zdobywając uznanie koleżanek. Symbolem statusu społecznego była zagraniczna pasta do zębów eksponowana w łazienkach, czy „Ajax” do mycia w kuchni. Takie to były „luksusy”, o których większość z nas Polaków mogła jedynie marzyć. W polityce skończyła się już nadzieja na „socjalizm o ludzkiej twarzy”. Gomułkowszczyzna zadomowiła się na dobre I nic nie zapowiadało żadnych zmian. Stałe ceny I stałe (niskie) zarobki, wszystko regulowane ręcznie przez Gomułkę. Wydłużały się jedynie jego przmówienia. Podstawowym problemem mojej mamy było więc takie manipulowanie pensją, by sto złotych „chwilówki” musiało wystarczyć na 5-6 dni nie zaś na półtora tygodnia. Rozrywką dorosłych tych, którzy nie pili w nadmiarze, pozostawały więc wyścigi w kosmosie  i nadzieja na to, że wskutek nadmiernego wysiłku Ruskie się skichają. Walentyna Tiereszkowa w tym kontekście, podobnie jak póżniej Hermaszewski stawali się dodatkowymi symbolami ucisku. Wedle zasady im lepiej Ruskim idzie w kosmosie tym mniejsza szansa dla mnie na dżinsy i koszulę non iron.Słyszeliśmy stale o postępie, o rozwoju przemysłu ciężkiego. Budowano huty, kopalnie, fabryki, ale w pobiskim WSSie coraz bardziej wiało smutkiem i nudą. Z perspektywy czasu możnaby zadać pytanie: skoro tak się nam rozwijał przemysł ciężki  to co się działo z produkcją? Gdzie podziewały się te setki ton stali, siarki, miedzi. Gdzie podziewały się maszyny, o których z dumą informowała nas propaganda? Nasuwa się jedynie jedna odpowiedź – w ZSRR. Za pieniądze moich rodziców i dziadków latała Tiereszkowa wokół Ziemi, robiąc na złość Amerykanom.W sumie każdy mniej więcej miał jednak świadomość, że jedno co dobre to ten rozwinięty przemysł. Być może nadejdzie kiedyś wolność i my Polacy będziemy mieli coś na początek. Jak pokazała historia IIIRP, były to plonne nadzieje. Dawni dozorcy sowieckiej potęgi w PRL zdązyli sobie rozdać to co jeszcze nadawało się do użytku, pozostawiając nam jedynie rahcunki do płacenia. Ciekawe z jakiego powodu „Jedynka” postanowiła mi to wszystko przypomnieć?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka