Jak donosi dziesiejsza prasa:
http://www.news.com.au/heraldsun/story/0,21985,21804219-2862,00.html
Sąd w Melbourne reanimował dyskryminację. Na początku wprowadzono czały szereg ustaw anty-dyskryminacyjnych. W New South Wales mamy takie prawo, że nie wolno bić homoseksualistów. Mogłoby z tego wynikać, że wolno wszystkich innych. Jest w Sydney Oxford Street w centrum miasta, gdzie człowiek o zacofanych preferencjach nie dostanie pozwolenia na prowadzenie interesu. Mamy również w Sydney Mardi Gras, czyli zakończenie karnawału, ale .... wyłącznie dla homoseksualistów. Więcej tutaj:
Pub wyłącznie dla gays to kolejny "właściwy" krok w stronę równouprawnienia i tolerancji. Sędzia jednak złamał ustawę o dyskryminacji. Mamy nadzieję, że to nie jest ostatnie słowo w tej sprawie. Nawet metal ma swoją wytrzymałość. Osobiście uważam, że działalność aktywistów bardzo szkodzi całemu środowisku homoseksualistów. Powoduje wzrost niechęci do nich, wśród osób, które nie interesują sie tym tematem.
P.S.
Ale mi się trafił temat na 50ty wpis.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)