Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1
39
BLOG

Żale pani Ewy Wanat - moja rozszerzona odpowiedź

Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1 Polityka Obserwuj notkę 9

„Urząd Bezpieczeństwa” zaczą się rodzić jeszcze głęboko przed IIWojną, kiedy po wygranej wojnie z sowietami Polacy zaczęli odbudowywać państwo po stuletniej niewoli, rodził się niestety również ruch antypolski pod patronatem “międzynarodówki komunistycznej”.

Ruch ten zaowocował już w 1939, kiedy na wkraczające wojska sowieckie czekały już komitety powitalne, niektóre tak niecierpliwe, że na przykład w Grodnie rozpoczęli powstanie antypolskie jeszcze przed wkroczeniem Armii Czerwonej.

Żeby ułatwić pracę funkcjonariuszom NKWD lokalni komuniści przygotowali już wcześniej listy, na których znalazły się nazwiska tych mieszkańców, których od tej pory będzie się nazywać „wrogami rewolucji”.

Biorąc pod uwagę, że w okresie od 1939 do 1941 sowieci zamordowali sześć razy więcej Polaków niż Niemcy, można przypuszczać, że to właśnie współpraca części lokalnej społeczności pozwoliła sowietom jak zwykle wyprzedzić „zachód”, ale to nie ma nic wspólnego z patriotyzmem.

Kiedy jednak Hitler zerwał tą jakże owocną współpracę i napadł na ZSRR, zmienił się również stosunek Stalina do narodu Polskiego. Nie był on już narodem do likwidacji, skoro mógł się przydać do walki ze wspólnym wrogiem.

Powołany w tym celu „Związek Patriotów Polskich” (chyba najbardziej fałszywa nazwa w całej historii Polski) był zalążkiem przyszłych władz okupacyjnych. Wanda Wasilewska nawet nie ośmieliła się powrócić do Polski obawiając się, że jej postawa nie zostanie „dobrze zrozumiana”. Obawiała się niesłusznie, bo tacy zdrajcy jak  ojciec Michnika  (Michnik wybiela obecnie swego ojca Ozjasza Szechtera, członka Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Pisze o nim, że czuł się on jak "absolutnie polski Polak") czy ojciec Cimoszewicza (od pierwszych dni sowieckiej okupacji pracowal dla NKWD) nie mieli takich obiekcji, rozumieli natomiast jaką mają życiową okazję.

Terror sowiecki w okupowanej Polsce kierowany był przez wydział NKWD zwany w PRL „Urzędem Bezpieczeństwa”. Bez zgody UB nikt nie mógł nic osiągnąć w nowo organizowanej kolonii sowieckiej.

To UB awansował młodego Stefana Michnika na sędziego, a ten wsławił się dosyć sławnymi mordami pod pozorem prawa. Prawo to było niepisane, ale doskonale rozumiane i niewiele różniło się od prawa poprzedniej, niemieckiej okupacji. Wykonawcami tego prawa w PRL byli urzędnicy UB, tak jak w „Generalnej Guberni” egzekwowali je funkcjonariusze Gestapo Pani Ewo.

Nie słyszałem jeszcze o żadnym wypadku, żeby funkcjonariusz Gestapo miał specjalną emeryturę w niepodległej Polsce.

Pani Ewo, pani przyjaciółka może jednoznacznie ocenić działania ojca, rozumiejąc, że były to działania anty-polskie i często zbrodnicze, lub podobnie jak Michnik, Cimoszewicz, czy Kwaśniewski udawać kretyna i jako kochająca córka, wmawiać nam, że tatuś tylko wykonywał rozkazy (tak jak każdy hitlerowiec). Kiedy ktoś zapisuje się do gangu, to nawet, kiedy jedynie stoi na czatach i do nikogo nie strzela, to jednak bierze udział w przestępstwie.

 Powstaje więc pytanie, czy Pani, Pani Ewo nie wie o zbrodniach jakich na obywatelach Polski dopuścili się funkcjonariusze tego oddziału NKWD jakim był Urząd Bezpiecństwa, czy udaje Pani, że nie wie?  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka