To już 63 lata od Powstania Warszawskiego, a rana ciągle nie zabliżniona.Pomijając lata sowieckiej okupacji, zwanej PRL, wielkim rozczarowaniem dla Polaków musiały być lata, które nastąpiły potem, a które ciagle jeszcze trwają.
Pomimo pwenych widocznych kroków w stronę prawdziwej niepodległości, jakie czyni obecny rząd, daleko nam jeszcze do Państwa Polskiego o jakie walczyli Powstańcy. Ciągle jeszcze drwią sobie z polskich wysiłków dygnitarze władzy radzieckiej. Mając po swojej stronie stworzony przez siebie system prawny, z Trybunałem Konstytucyjnym na straży tego systemu, stali się „nietykalni”. Dopiero drugi raz w powojennej historii , rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego celebrować będzie prezydent godny tego zaszczytu. Drwiną z Powstańców były wszystkie poprzednie rocznice. Szczególnie kiedy celebrował je syn agenta KGB, a który obecnie reanimuje ponownie tradycję „Związku Patriotów Polskich” w ruchu NRD. Tak jak „Związek Patriotów Polskich” był zbieraniną zdrajców, ręcznie dobranych przez Stalina, tak Trybunał Konstytucyjny jest tych zdrajców ostatnią obroną. Zatwierdzeni jeszcze przez UB „sasłużeni” sędziowie, wykształceni przez wydział propagandy PZPR dziennikarze, zjednoczeni socjalistyczni nauczyciele i UBeccy donosiciele, będą za kilka dni pochylać się na grobami Powstańców udając zadumę i szcunek. W zwykłych, nieskundlonych PRLem Polakach, rocznica ta przywoła ideę, o którą walczyła warszawska młodzież. To symboliczna rocznica - sześćdziesiąt trzy lata. Rok za każdy dzień Powstania Warszawskiego.
225
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (16)