O stanie ducha „tęczowej koalicji” niech świadczą poniższe informacje z dzisiejszej prasy:
Dziennik:
Zatrzymanie Kaczmarka i Kornatowskiego to przygotowanie spoleczenstwa do wprowadzenia stanu wyjatkowego. Premier wladzy nie odda - spekuluje Andrzej Lepper w rozmowie z dziennikiem.pl. "Moim zdaniem, premier nie zawaha sie nawet przed uzyciem wojska. Beda tez dalsze zatrzymania. Ja tez jestem na to przygotowany"
Wprost:
Klub SLD 7 września zagłosuje za swoim wnioskiem o samorozwiązanie Sejmu - zapowiedział przewodniczący klubu Sojuszu Jerzy Szmajdziński. "SLD jest zdeterminowany, aby doprowadzić do odsunięcia Prawa i Sprawiedliwości od władzy" - zapewnił szef Sojuszu Wojciech Olejniczak.
Wprost:
Po godz. 16 w czwartek przed kancelarią stanęły trzy namioty, pojawili się też politycy LPR i Samoobrony m.in.: Roman Giertych, Andrzej Lepper, Wojciech Wierzejski i Mirosław Orzechowski.
Diennik:
W kajdankach albo bez, ale Kornatowski powinien zeznawac jutro przed speckomisja - uwaza byly prezydent Aleksander Kwasniewski.
Wprost:
Zdaniem Walesy, obecny uklad rzadzacy, nalezy jak "natychmiast odsunac". "Trzeba zrobic wszystko, zeby byly nowe wybory. Natomiast oni beda robic wszystko, zeby nie bylo. Oni sa gotowi stan wojenny zrobic, stan wyjatkowy. To sa tak niebezpieczni, niepowazni ludzie - Macierewicz, Olszewski, Kaczynski" - wyjasnil.
I na podsumowanie „Gazeta Wyborcza”:
Jesteśmy w momencie najgłębszego kryzysu politycznego w wolnej Polsce - ocenił Aleksander Kwaśniewski w programie Tomasza Lisa "Co z Tą Polską". Zdaniem Lecha Wałęsy Kaczyńscy mogą wprowadzić stan wyjątkowy. Z kolei Sylwester Latkowski ujawnił, że aby inwigilować dziennikarzy służby podsłuchiwały legalnie współpracującego z prasą agenta ABW.
Pożar w burdelu?
Trybuni ludowi Wałęsa, Kwaśniewski i Lepper jednym przemówili głosemWydaje mi się, że PRLczycy zdali sobie sprawę z grozy rozwijającej się sytuacji. Zapanowala panika w szeregach „obrońców” demokracji i nie bardzo wiedzą co robić. Jak najszybsze wybory to ich jedyna, ale cieniutka szansa. Każdy dzień z PISem u wladzy daje tej partii kolejną możliwość wykładania atutów, to taka kampania reklamowa, która nic nie kosztuje.Rząd tnie z obu końców a media, nawet „Gazeta Wyborcza”, muszą to relacjonować. Z jednej strony zaczęły się długo oczekiwane aresztowania wśród PRLowskiej mafii, z drugiej podpisano umowę o minimalnych zarobkach. „Przystawki” które były ulubionym celem PRLowskiej propagandy, przylegają obecnie szczelnie do PO i całe dwa lata anty-propagandy na temat Leppera i Giertycha wypalają przeciwko jedyniesłusznej partii Postępu jaką dla PRLczyków miała być Platforma.
Robi się coraz lepiej.
Teraz potrzebna jest jedynie frekfencja wyborcza i jest szansa na wygrzebanie się z PRL.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)