Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1
43
BLOG

Nowe wraca, czyli moje ztknięcie z "Przekrojem"

Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1 Polityka Obserwuj notkę 6

… o ministrze sprawiedliwości,Ziobro wychował sobie wierną trzódkę prokuratorów wykopujących brudy konkurentów politycznych. Przed wyborami zacznie wyjmować asy z rękawa– Dyspozycyjność i ręczne sterowanie prokuraturą to nie wynalazki ministra Ziobry, on je tylko udoskonalił – ocenia profesor Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. 

 

...o senatorze PiS Krzysztofie Cugowskim, rockmenie i liderze Budki Suflera, który postanowił wycofać się z polityki. Bo wydawałoby się, że zmądrzał, skoro już nie kandyduje, ale okazuje się, że mimo rozczarowania, jakiego doznał, nadal będzie głosował na PiS. Zabrakło w budce odważnego suflera? 

 

...o faszystowskiej organizacji w Izraelu,To zupełnie tak, jakby Polak wrócił do ojczyzny z sowieckiego łagru, założył antypolską organizację i domagał się zaprowadzenia władzy tych, przez których siedział na Syberii. Albo jakby czarna społeczność Republiki Południowej Afryki zażądała przywrócenia niewolnictwa i apartheidu. Albo jakby Apacze zaczęli nawoływać do natychmiastowego puszczenia z dymem wszystkich indiańskich rezerwatów. Takiego układu nawet premier Kaczyński by nie wymyślił. 

 

Kiedyś w mroku PRLu “Przekrój” był pierwszym tygodnikiem, który wpuścił odrobinę powietrza w zatęchłą, pachnącą jeszcze krwią i łzami post-stalinowską PRL. Pojawiły się tam pierwsze komentarze o modzie, ciekawostki ze Świata, trochę żartu, trochę normalności. Nieprzypadkowo redakcja „Przekroju” mieści się w Krakowie, w tym samym mieście, gdzie referendum „3Xtak” poległo w takim stopniu , że bolszewicy zdecydowali się dobudować Nową Hutę aby zrównoważyć nieco „element”, zdrową zbieraniną spędzonego w tym celu „proletariatu”.

Idelne miasto dla uchylenia nieco drzwi na świat. Nie ma co się podniecać, szparka była tak wąska, że niewiele dało się zobaczyć, ale miało się wrażenie, że życie normalnieje. Coś tak jak zagraniczna pasta do zębów eksponowana w łazienkach szczęśliwców, co niejako sygnalizowało, że właściciel otarł się o „wielki świat”. Naturalnie swawoli była jedynie odrobina, bo podobnie jak cała prasa tamtego okresu chwałił „Przekrój” komunę i zwalczał „reakcję”.

Coś mnie tak naszło dzisiaj, żeby poszukać strony „Przekroju” w Internecie i powyżej fragmenty jedynie pierwszej strony. Przeżyłem szok kulturowy. Wygląda na to, że redgują ten tygodnik ci sami ludzie, którzy to robili w latach pięćdziesiątych i prawdopodobnie ztrudnili sobie jakiegoś emerytowanego cenzora, czyli Ubeka który umie czytać, żeby się czuć jak w tamtych „dobtych” czasach świetności.

Jeżeli tak wygląda „niezależna” prasa, to czego wszyscy czepiają się Rydzyka. Już dawno nie spotkałem tyle niekłamanej nienawiści do wolnego Państwa Polskiego.

 Gdzie podziewa się Michnik z jego tarcza i mieczem? Przecież kreuje się na rycerza walczącego z „nienawiścią”. Gdzie inne „autorytety moralne”?

„Gazeta Wyborcza” najwyrażniej wyssała najlepszych sprzymierzeńców „ludzi honoru” bo robi podobną robotę, ale mimo wszystko starają się udawać „obiektywność” (cholera, kiedy piszę o bolszewikach to prawie każdy wyraz w cudzysłowiu, nic u nich nie znaczy to co znaczy), i pewnie z tego powodu w „Przekroju”, „ Polityce” i  innych skamienielinach PRL pozostali towarzysze, którzy nie umieją nic innego jak walczyć z kontrrewolucją metodami Gomułki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka