1 obserwujący
48 notek
23k odsłony
  72   0

Powtórka z rozrywki, czyli po co są organizacje ponadpaństwowe/ponadnarodowe?


 Członków obu plemion zamieszkujących państwo polskie łączy, wbrew pozorom, całkiem sporo. Jednym z łączników jest wiara w istnienie ponadpaństwowych/ponadnarodowych tworów zastępujących państwo narodowe. Dla jednych jest to mityczna Unia będąca ucieleśnieniem nowoczesności postępu, pozwalająca na zrzucenie nieznośnego jarzma pochodzenia z „tego kraju” i bycie nowoczesnym Europejczykiem. Dla drugich ta sama Unia jest budzącym grozę superpaństwem dybiącym na polską suwerenność.

 Tymczasem i jedni, i drudzy nie widzą/nie chcą widzieć historycznej oczywistości sensu funkcjonowania struktur typu Unia Europejska, Wspólnota Niepodległych Państw, ONZ, NATO – żeby tylko ograniczyć się do istniejących współcześnie.

 Sens funkcjonowania takich podmiotów zawsze był, jest i będzie jeden – narzucanie przez najsilniejszych członków swojej woli i interesów słabszym „na legalu” - w majestacie prawa regulującego funkcjonowanie całości. Nic nowego w historii i aż dziw, że wiedza o tym jest w kraju nad Wisłą wiedzą tajemną. O zgrozo, także wśród jego elit politycznych – bez względu na barwy partyjne.

 Historycznie pierwszym znanym nam tworem ponadpaństwowym/ponadnarodowym był Ateński Związek Morski istniejący w pierwszej połowie V wieku p.Ch. Oficjalnie był sojuszem greckich polis, kierowanym przez Ateny. W praktyce kierownictwo szybko przekształciło się w trzymanie „za twarz” mniejszych polis, a sam związek – w imperium ateńskie. Później nie było inaczej, zwłaszcza od wieku XIX gdy takich bytów pojawia się coraz więcej. II Rzesza Niemiecka – formalnie pierwsze zjednoczone państwo niemieckie, w którym o najważniejszych sprawach decydują Prusy, Brytyjska Wspólnota Narodów, powołana po I wojnie światowej Liga Narodów, Związek Radziecki, Układ Warszawski… itd., itp. .

 Czekam z utęsknieniem kiedy w Polsce pojawią się politycy, bez względu na opcje polityczne, dla których rozumienie opisanego w zarysie mechanizmu będzie czymś oczywistym. I którzy, popierani przez świadomych obywateli dla których Polska nie ma barw partyjnych, zaczną wykorzystywać Unię, ONZ i wszelkie inne organizacje do tego, do czego faktycznie służą. Do realizowania polskich interesów.

PS. Opisany mechanizm funkcjonuje rzecz jasna również w przypadkach zawiązywanych doraźnie koalicji, międzynarodowych spotkań, konferencji itp. Ale to już całkiem inna historia.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo