Podczas ostatnich zakupów w jednym z marketów w Bydgoszczy, dokonałem zaskakującego odkrycia. Odkrycia zaskakującego, bo myślałem że wiem, jak wygląda flaga Polski – myślałem, bo byłem w błędzie. Na szczęście zbliżająca się beatyfikacja wyprowadziła mnie skutecznie z tej niewiedzy i wskazała, że nie tylko mamy rożne warianty flagi, ale także, „że jedna z wersji” jest łudząco podobna do flagi pewnego państwa-enklawy na Półwyspie Apenińskim - i nie chodzi tu ani o San Marino, ani Włochy




Komentarze
Pokaż komentarze