Po katastrofie jaka był pożar lasu w 1992 roku koło Kuźni raciborskiej gdy spłoneło ponad
90 km kwadratowych lasu powinny być wyciągniete wnioski .
Ale chyba nie zostały w odpowiednim stopniu .
Las jak płonie to najlepiej go gasić z powietrza ,tylko trzeba mieć czym .
Sadząc po akcji gaśniczej obecnie to lata tam z 4 aparaty powietrzne w tym jeden
ten sławny policyjny black hawk.
Jak na tak duże państwo to żenująco mało .
ponad 30 lat mineło od tamtej klęski a my dalej nieprzygotowani do zmian klimatu .


Komentarze
Pokaż komentarze (3)