32 obserwujących
5582 notki
1973k odsłony
  174   0

czy podnieść wiek emerytalny ?

Znowu wraca temat podniesienia wieku emerytalnego. Jednym z argumentów jest systematyczne i znaczące zmniejszanie się liczby ludności w Polsce oraz starzenie się społeczeństwa.

Sądzę, że warto poważniej zainteresować się tym tematem. Po zakończeniu II wojny światowej w 1945 roku granice Polski zostały zamknięte na wiele lat. Wyjazdy za granicę wiązały się z ogromnymi problemami formalnymi, któle należało spełnić i ciągle była to loteria - dostanę paszport czy nie...

Rok 1968 był otwarciem granic dla Polaków narodowości żydowskiej. Uzyskali oni prawo do przesiedlenia się w celu utworzenia państwa żydowskiego. Wiele osób skorzystało z tego prawa i kilka milionów osób wyjechało z Polski. Wiele z nich udało się do krajów skandynawskich, wiele osiadło w ówczesnej Niemieckiej Republice Federalnej, spora grupa osób udała się na emigrację do Australii.

Sukcesywnie, każdego roku pewna grupa osób narodowości polskiej na stałe opuszczała swoją ojczyznę czyniąc naprawdę przemyślne działania. Część osób wyjeżdżała na różne masowe imprezy i nie wracała już do Polski. Wiele osób zgłaszało się do ośrodków migracyjnych, także we Włoszech - aby tylko uzyskać prawo do osiedlenia się nawet i poza Europą.

Zdarzały się porwania samolotów, także ze współpasażerami i był to poważny problem. Służby specjalne także nie próżnowały by na czas interweniować i nie dopuścić do ucieczki Obywatela z "socjalistycznego raju".

No i doszło do wydarzeń 13 grudnia 1981 roku - gdzie w ciągu kilku godzin zapuszkowano ogromną liczbę osób na terenie kraju. Mówiło się, że dobry milion osób uzyskało paszport i gratisowy bilet bez możliwości powrotu. Banicja trwała z dziesięć lat i dopiero zmiana opcji politycznej pozwoliła na anulowanie zakazu przyjazdu. Tyle tylko, że jak ktoś wrócił do Polski, to tylko w celu zabrania stąd pozostałych członków rodziny, którym rozłąka nie pasowała a zaistniała możliwość zdecydowanego podniesienia warunków życia.

No i po roku 2000 doszło do kolejnej migracji - kiedy wiele osób z uwagi na brak środków na życie tutaj, w Polsce, zdecydowało się już na zawsze opuścić Ojczyznę wraz z rodziną...


Podsumowanie

Do roku 1981 wyjazd z Polski był możliwy, chociaż wiązało się to z rezygnacją z możliwości powrotu. Kara po przyjeździe była zbyt wysoka, by można było ją "przetrawić".

Okres stanu wojennego to przymusowa deportacja ponad miliona osób plus jeszcze trochę w trybie "łączenia rodzin"...

No i po otwarciu granic - raczej już na stałe wyjechała z Polski ogromna liczba osób, które tutaj uzyskały wykształcenie, zdobyło zawód i nie miały szansy na założenie rodziny z uwagi na ... brak pracy...


Uważam, że wszelkie dywagacje na temat, że "ubywa ludności i społeczeństwo starzeje się" są próbą ukierunkowania polityki państwa na "socjalizm", dzięki któremu będzie można pasożytować na społeczeństwie.

Spójrzmy na grupę osób, którym udało się założyć i utrzymać "własne przedsiębiorstwo". TU właściciel zazwyczaj ma się niczym pączek w maśle a pracownicy... - z ich uposażeniem bywa różnie.

Dodatkowym problemem jest migracja ludności z byłych republik Związku Radzieckiego. Często są to osoby narodowości polskiej, która nie skorzystała z możliwości przesiedlenia się w latach 40. i 50. na teren Polski w jej granicach po II wojnie światowej. Jest też niemała grupa osób innych narodowości, dla których Polska stała się "eldorado" - bo za swoją pracę otrzymują wielokrotnie więcej, niż tam - w swoim państwie.

I tu zaczyna się problem - bo wiele osób z tej grupy już do siebie nie wróci i zamierza jeszcze ściągnąć tutaj swoją rodzinę. Tym problemem jest wynagrodzenie, które oferują im nowi pracodawcy. Jeżeli obywatel polski zwraca się do szefa o podwyżkę wynagrodzenia - w odpowiedzi słyszy, że na jego miejsce czekają kandydaci zza wschodniej granicy. Tak było jeszcze do niedawna. TERAZ ci kandydaci zza wschodniej granicy domagają się od polskiego prezydenta wstawiennictwa, bo uzyskiwane wynagrodzenie im nie wystarcza na życie tutaj, gdzie mają pracę...


Zastanawiam się, kto znowu podnosi konieczność zmiany wieku uprawniającego do prawa do emerytury. Jeżeli ludność narodowości polskiej stara się wyjechać na stałe tylko dlatego, że pracując poza Polską będą uzyskiwać odpowiednio wyższe uposażenie - to trzeba tak wpłynąć na politykę gospodarczą państwa, aby wynagrodzenie uzyskiwane za pracę w Polsce nie wpływało na decyzję o migracji zarobkowej.

Drugim elementem podnoszonym w tym temacie jest zmniejszanie się liczby ludności w państwie... No cóż, poziom życia może powodować chęć poprawy jego warunków - to przecież jest sprawa polskiego zarządzania gospodarką. A stan materialny wiąże się z liczebnością rodziny. Dzisiaj młodzież kończąca edukację w wieku 20-27 lat może liczyć na wynagrodzenie miesięczne na poziomie 3-4 tys. zł miesięcznie. Mam tu na myśli wynagrodzenie brutto.

Jest to kwota zbyt niska, by uzyskać kredyt na mieszkanie dla nowej rodziny a warunki zatrudnienia wykluczają uzyskanie kredytu bankowego. Ta ocena dotyczy rozwiązań prawnych - czyli decyzji na szczeblu parlamentu...





Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura