37 obserwujących
5749 notek
2016k odsłon
  90   0

czas biegnie nieubłaganie...

Internet stał się doskonałym archiwum programów publicystycznych. Gdy na przełomie lat 50. i 60. XX wieku powstawała Telewizja Polska, mieliśmy tylko jeden program telewizyjny. Dopiero w latach 70. XX w. powstał II program TVP. Systematycznie czas antenowy dzielono na program ogólnopolski - wtedy wszystkie nadajniki telewizyjne emitowały ten sam program, oraz program lokalny - kiedy lokalne ośrodki telewizyjne nadawały program własny, emitowany na obszarze podległym administracyjnie danemu ośrodkowi TVP.

Dopiero rozwój sieci internetowej pozwolił na równoległa emisję wielu programów telewizyjnych w tym samym czasie. Oczywiście, nie tylko telewizja jest powszechnie odbierana przez społeczeństwo. Pamiętam, kiedy na wycieczkach klasowych bawiliśmy się nocą przy muzyce Radio Luxemburg - bo tylko ta rozgłośnia nadawała program "nadający się do słuchania" - i oczywiście - jak najbardziej była to muzyka taneczna.

Teraz jesteśmy już w XXI wieku i to - co mnie martwi - to programy o charakterze publicystycznym, kiedy gospodarz programu zaprasza gości by przeprowadzić z nimi rozmowę, która będzie wyemitowana na antenie i dostępna także w sieci - w tym miejscu zaczyna się problem. Gospodarz programu nagle wtrąca krótką informację, że "czas antenowy" nagle kończy się... i dochodzi do zakończenia rozmowy bez względu, czy temat jest interesujący dla słuchaczy czy widzów, czy też nie.

Tajemnicą poliszynela jest wiedza, że praktycznie to żadne rozmowy w studio nie są emitowane na antenie w czasie rzeczywistym. A już na pewno rozmowy oglądane za pośrednictwem archiwum, jeżeli taka możliwość jest dopracowana przez redakcję programu.

W praktyce gospodarz programu prowadzi rozmowę z gościem programu w studio i dopiero po montażu nagrania jest ono emitowane w czasie antenowym zgodnie z programem danej stacji radiowej czy programu telewizyjnego.


Moja propozycja jest następująca:

Gość zaproszony przez osobę prowadzącą program przygotowuje się do takiej rozmowy. Dlatego warto ją przeprowadzić do końca, bez nagłego "zrywania się" z "końcem czasu antenowego". Rozmowa powinna być dokończona i nagrana w całości. I jeżeli czas rozmowy przekroczy limit ramówki, w której program będzie emitowany - nie powinno być problemu z informacją, że dokończenie TEJ rozmowy będzie wyemitowane w czasie późniejszym, zgodnie z limitem czasu przeznaczonego na dany program.

W przypadku, gdyby taka rozmowa była prowadzona w czasie rzeczywistym - nie dostrzegam problemu z komunikatem dla słuchaczy czy też widzów, że dalsza część rozmowy będzie wyemitowana w terminie późniejszym...

Myślę, że takie rozwiązanie pozwoli na starannie przeprowadzenie samego programu druga i dalsze części tej rozmowy mogą być dostępne już w terminie późniejszym albo z wykorzystaniem archiwum programu - jeżeli kontynuacja rozmowy po czasie antenowym byłaby trudna do emisji...


https://www.youtube.com/watch?v=JryXlhOazSo


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura