Wojtek Wojtek
114
BLOG

Jednomatowe okręgi wyborcze Donalda T.

Wojtek Wojtek Polityka Obserwuj notkę 4

Kiedyś, na tyle dawno, że chyba jedynie Paweł Kukiz to pamięta, jedną z inicjatyw wyborczych Donalda Tuska było referendum w sprawie wprowadzenia ordynacji jednomandatowych okręgów wyborczych do sejmu. Inicjator koncepcji takiej ordynacji wyborczej  - prof. śp. Jerzy Przystawa na zapytanie o referendum ogłoszone w kampanii wyborczej przez polityka powiedział krótko - "pożyjemy, zobaczymy..."


No i po jakimś czasie okazało się, że podpisy społeczeństwa o wprowadzenie w Polsce ordynacji JOW zebrane przez wtedy - Platformę Obywatelską - zostały zniszczone. Gdy to zostało ujawnione - powstał ruch "ZMIELENI" zainicjowany przez Pawła Kukiza...

Od tego wydarzenia minęło już kilka kadencji sejmu a sam temat co raz pojawia się w mediach...


Dlaczego dzisiaj wracam do tego tematu ?

Cóż, sprawa jest prosta. Sejm oraz rząd składają się z wyłącznie z osób będących członkami takiej czy innej partii politycznej. Skutki tworzonego w tych warunkach prawa szkodzą polskiemu społeczeństwu. Bo lider partii dyktuje swoje koncepcje a wszystkie organa państwowe umocowane do tworzenia prawa głosują tak, jak szef nakazał... 

A Konstytucja mówi wprost, że posłowie powinni reprezentować swoich wyborców...

Idea JOW jest prosta - każdy obywatel, który posiada bierne prawo wyborcze - może ubiegać się o mandat posła niezależnie od swoich przekonań politycznych, religijnych czy też społecznych.

Ordynacja wyborcza zakłada podział obszaru państwa na 460 okręgów wyborczych, z których tylko jeden kandydat będzie reprezentował cały okręg wyborczy.

Jak pozytywny argument podaje się tutaj okoliczność, że w sejmie nie będzie reprezentacji partii politycznej, ale będzie to reprezentacja całej społeczności.

Ordynacja JOW nie przesądza, czy kandydat na posła musi być członkiem partii politycznej, ale system zgłaszania kandydatów jest na tyle prosty - że wyborcy w okręgu wyborczym będą wybierać przedstawiciela spośród siebie. Ważnym tutaj warunkiem jest stałe faktyczne zamieszkanie na terenie okręgu wyborczego. Dzięki temu nie będzie możliwości manipulowania wyborami przez "zrzut spadochroniarzy politycznych" - jak ma to miejsce.

Wystarczy wsłuchać się w wypowiedzi aktualnych posłów, rekomendowanych przez partie polityczne, by mieć pewność, że osoby uzyskujące mandat poselski nie zawsze są popierane przez wyborców tego okręgu wyborczego - czyli wpływy partii politycznej zdecydowanie wypaczają sens "przedstawicielskiej ordynacji wyborczej"...

Uważam, że ordynacja JOW nie wyklucza funkcjonowania partii politycznych. Wprost przeciwnie - opinia partii politycznej o kandydacie na urząd posła może być atutem w wyborach. Ważne, że nie będzie jedynym warunkiem umieszczenia kandydata na liście wyborczej...

Wybór złych kandydatów do parlamentu ZAWSZE wiąże się z protestami społecznymi.


I ostatnie zdanie na temat JOW - ta ordynacja dedykowana jest w wyborach do sejmu.

Można ją zastosować w wyborach do senatu czy w wyborach samorządowych - ale Ordynacja Jednomandatowych Okręgów Wyborczych jest dedykowana w wyborach kandydatów na posłów do sejmu.




https://www.youtube.com/watch?v=N2IGQs2El8w




https://www.youtube.com/watch?v=rCwKTn51u4Y




Wojtek
O mnie Wojtek

O mnie świadczą moje słowa...  .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka