Jest taka filozofia, która określana jest jako "prawo dziobania". Jest to praktyka z dawnych czasów, kiedy prawo tworzył władca. Być może z tamtego też czasu pochodzi słynne powiedzenie "pan na zagrodzie..." Oczywiście, mamy tutaj do czynienia z przywilejem nietykalności z racji piastowanej funkcji.
Współcześnie można tę sytuację odnieść do czasami żenującej sytuacji, kiedy osoba umocowana w hierarchii lokalnej społeczności (na przykład kierownik względem pracowników, nauczyciel względem uczniów) może korzystać z ochrony przed odpowiedzialnością za swoje zachowanie względem wybranych osób. Jest to sytuacja trudna, niezręczna i boleśnie dotykająca osoby poszkodowane - bo pozostają w sytuacji całkowitego odosobnienia, nie mogą liczyć na jawne wsparcie z uwagi na ryzyko niezasłużonych szykan...
https://www.youtube.com/watch?v=fjApT42AIj0
Inne tematy w dziale Polityka