Tak sobie oglądam materiał na temat jak w tytule, a obok leci kadr z jakichś rozmów. O ile dobrze rozpoznaję te dwie panie, to mają one ze sobą konkurować o przywództwo chyba już zupełnie nowej partii Polska 2050 im. Szymona Hołowni. I tak sobie patrzę na te panie i przypominam, że przecież miała być debata partyjna w zarządzie na temat współzarządzania obu pań...

kadr z programu https://www.youtube.com/watch?v=Xly1cV5ap-Y
I coraz mniej mam wątpliwości co do mojego osądu tych koterii z 2023 roku. Odpowiednio wcześniej pojawił się na scenie politycznej nowy aktor. Młody, przystojny, z doświadczeniem w mediach.... i odpowiednio ambitny. A to - co musiał, to mieć odpowiednie poparcie. Więc założył sobie partię. I przyciągał do siebie coraz więcej osób. Tu przypomina mi się Liga Polskich Rodzin. Nie, żeby Giertych. Wtedy nie miało to znaczenia.
W środowisku, które w miarę dobrze znałem, na pewno daleko od Warszawy, była grupka osób zgromadzona wokół lokalnych NOTABLI - czyli osób wywodzących się z byłej już PZPR, którzy z dnia na dzień stali się osobami bezpartyjnymi. A to był wtedy poważny atut, wiadomo, lata 80. XX w., Solidarność, stan wojenny i powszechna niechęć do komuny i jej działaczy. A teraz mogli przedstawiać się jako osoby bezpartyjne... i mniej więcej z tego środowiska otoczyły liderów tworzących się wtedy partii politycznych.
Pamiętam mojego znajomego, który miał zastrzeżenia do swojego politycznego Guru. I przyznał mi się, że on całe życie był w PZPR, że do kościoła to miał zawsze daleko i pod górkę - a tutaj w wyborach okazuje się - że kandyduje z Ligi Polskich Rodzin... Żeby chociaż mu powiedzieli - że ma taką rolę a on dowiedział się od ludzi...
No cóż, uważam, że wybory w partii Szymona Hołowni to pic na wodę. Wybory muszą być, ale żeby było, że są demokratyczne - to mamy dwie różne kandydatury do wyboru. Piszę - dwie - bo tylko te dwie kandydatki dostały się do II etapu.
Ze słów Szymona Hołowni, który omawiał problemy ze swoją partią wynika, że w partii - jak w każdej partii - są dwa nurty, które grożą rozłamem. A ja widzę coś zupełnie innego. Widzę, że wśród członków tej partii są zwolennicy Donalda Tuska i przeciwnicy Donalda Tuska. Ale, żeby nie straciła Platforma Obywatelska z Donaldem Tuskiem - to najlepiej by było oba te zwaśnione odłamy przytrzymać twardom renkom... Po to są te dwie panie. Owszem, widzimy jak ze sobą konkurują, ale ja nie wierzę, że dzieli je ideologiczna przepaść...
https://www.youtube.com/watch?v=Xly1cV5ap-Y


Komentarze
Pokaż komentarze