
https://www.youtube.com/watch?v=zjD-9VVrKQ4
Koalicja 13 grudnia coraz wyraźniej jest koalicją przemocy. Dostrzegają to dopiero teraz jej czołowi gracze. W ogóle głupotą było przekonanie, że jeżeli więcej było tych, co nie uzyskali poparcia w wyborach parlamentarnych 2023 roku i że to oni powinni tworzyć rząd...
No cóż, jeżeli jedynym łącznikiem tej grupy osób było "odsunięcie PiS od władzy" - to tym bardziej sprawdziła się teoria, że Donald Tusk i jego zwolennicy nie posiadają żadnych predyspozycji do sprawowania władzy. Aby o tym przekonać się, wystarczy posłuchać wypowiedzi członków ekipy rządowej. Ci ludzie nie mają żadnej koncepcji, nie umieją wypowiadać się a w przypadku podjęcia decyzji czekają, aż ich Słońce Peru oświeci.... a decyzje trzeba podejmować natychmiast. Ale warunkiem takiego działania jest świadomość celu. Ich celem jest tylko stanowisko w rządzie, miejsce w polityce... a potem choćby i potop...
I im bardziej cała ta koalicja "rządzi", tym większe spustoszenie po niej zostaje. Myślę, że skoro uzyskali takie poparcie, to trzeba naprawdę "trzęsienia ziemi", by ci ludzie zmienili zdanie. Bo póki co, rżną głupa i nie rozumieją skutków swego działania. Bo decyzje podejmuje wyłącznie Donald Tusk a oni są tylko laleczkami-marionetkami... chociaż to oni błyszczą na tej politycznej scenie PO-gardy.


Komentarze
Pokaż komentarze