Para pustułek, która gniazduje w jednym z okiem Urzędu Miejskiego w Wolsztynie, doczekała się kolejnego wylęgu piskląt...

https://www.youtube.com/watch?v=Vq4beGF-slI
Niestety, aktualnie używany system wprowadził ograniczenia w możliwości przeglądania plików w czasie... Dlatego nie potrafię powiedzieć, ile już piskląt wykluło się, a ile jajek (z sześciu) wymaga jeszcze inkubowania...
Co mnie zastanawia przy obserwacji wolnych zwierząt ?
Te pustułki mają tutaj swoje gniazdo od wielu lat. I co roku mają dokładnie ten sam problem - ekspozycja słoneczna. W gorące dni ptaki mają przerąbane, tak jest gorąco. I tym różnią się od człowieka, że nie wprowadzają żadnych modyfikacji, dzięki którym byłoby im po prostu łatwiej...
A młode, kiedy nauczą się latać - znajdą swoje nowe miejsce już w innej parze, jakby miały zapomnieć na zawsze o rodzicach i rodzeństwie...
Z człowiekiem jest inaczej.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)