Mordechaj Anielewicz urodził się w czasie, kiedy Polska odzyskiwała niepodległość a jeszcze trwała walka z odparciem Rosjan prących na Zachód Europy. Dokładna data urodzenia nie jest znana i przyjmuje się, że był to rok 1919 albo 1920.
Ukończył szkołę średnią zdając maturę w 1938 roku i już wtedy był członkiem Haszomer Hacair – organizacji opartej na angielskim skautingu.
W połączeniu ze światowym ruchem syjonistycznym przygotowywano młodzież do utworzenia żydowskiego państwa w Palestynie.[1]
Z chwilą wybuchu II wojny światowej młodzież – także pochodzenia żydowskiego – wzięła czynny udział w walkach w wrogiem. W warszawskim getcie dowódcą żydowskiej organizacji bojowej był – mimo swojego młodego wieku – Mordechaj Anielewicz.[2]
Zginął 8 maja 1943 roku śmiercią samobójczą wraz z całym sztabem ŻOW , aby nie trafić w ręce niemców. Jego postawa i walka o wolność stały się inspiracją twórczości literackiej.
Plac, któremu nadano imię Mordechaja Anielewicza, powstał na przełomie lat 20. i 30. XX wieku w części miasta zabudowanej dużymi rezydencjami, dzisiaj wyróżniającymi się znacznie od „pudełkowej” architektury willowej. Plac u zbiegu trzech ulic – zamiast zabudowy, zawiera w sobie nieduży zbiornik wodny prawdopodobnie będący reliktem jakiegoś cieku wodnego lub starorzecza. Umocnione brzegi zapewniają utrwalenie kształtu a piękny zespół różnych drzew zapewnia specjalny mikroklimat. Stawek jest miejscem lęgowym kaczek, czasami pojawiają się tutaj łabędzie.
Szerokie alejki oraz liczne ławeczki zachęcają na spacery. Przybywają tu osoby starsze, tu wyprowadza się pieski, także tu jest wspaniałe miejsce na spacery z dziećmi.
Wiele osób przychodzi tutaj z częścią pożywienia, aby dać je ptakom i rybom, bo w stawie pływają także i ryby. Karmieniu kaczek licznie towarzyszą zlatujące się niezwłocznie gołębie nie wspominając mniejszego ptactwa.
Każdy kij ma jednak i dwa końce. Wieczorami na ławeczkach spędzają czas miłośnicy trunków a ich sposób bycia nie zachęca do wejścia w cień zadrzewienia.
Zagospodarowanie terenu uzupełnia fontanna, może mniej atrakcyjna kształtem wyrzucanej wody, ale dzięki dużej wydajności przepływu następuje dotlenienie wody. Jest to jeden ze sposobów wspomagania wód stojących w zachowaniu właściwego stanu jakości wody i ograniczenia beztlenowego rozkładu cząstek organicznych.
Wymiary tego miniparku nie są duże. Nie przekraczają długości 120 metrów w kierunkach prostopadłych, lustro wody ma wymiary około 90 m długości i do 35 m szerokości. Załość przypomina trójkąt sferyczny. Boki tego trójkąta nie są liniami prostymi, ale łukami o przyjemnym dla oka promieniu krzywizny.
Jeżeli zastanowić się chwilę, to nasuwa się pytanie – dlaczego współcześnie tworzone osiedla nie są tak ładnie ubogacane nawiązaniem do środowiska przyrodniczego. Nic poza hektarami wypalonej słońcem trawy...
------------------------------------------
429 700, 23.06.2012, 11.30
[1] http://pl.wikipedia.org/wiki/Ha-Szomer_Ha-Cair
[2]
http://www.sww.w.szu.pl/postacie/post_polska/anielewicz.html



Komentarze
Pokaż komentarze (1)